Pierwsze gry planszowe #1

_DSC0253 by .

Tak, dobrze myślicie – ruszy nowy cykl z grami planszowymi. Pewnie wpisy w ramach tego cyklu nie będą pojawiały się tak często jak w przypadku książek, ale trochę nam się nazbierało planszówek i chciałabym Wam pokazać, w co można pograć nawet już z przedszkolakiem. Jaśko lubi, my lubimy, będzie grane. Już nawet kupiłam regał na same planszówki, więc spodziewajcie się wielu inspiracji. Jakiś czas temu pokazywałam Wam pierwszą planszówkę Jaśka – Pierwsza gra planszowa. Potem był jeszcze wpis Co robić z chorym dzieckiem w domu? Gry planszowe. Od teraz wszystkie wpisy z planszówkami znajdziecie pod takim samym tytułem, żeby łatwiej Wam się ogarniało ten temat na blogu.

Wilk i świnki Djeco

Jedna z ulubionych gier Jaśka. Ja za nią nie przepadam. W grze nie ma przegranych ani wygranych. Gramy wspólnie przeciwko wilkowi. Właściwie to nawet w czasie rozgrywki możemy wybierać świnkę, którą chcemy grać. Gra polega na tym, żeby uciekając przed wilkiem wybudować domek z cegieł (stając na odpowiednim polu). Jeżeli wilk złapie świnkę, wrzuca ją do gara. Z gara można jednak bez problemu wyjść. Gry nie da się przegrać. Ważna jest praca zespołowa – wspólne budowanie domku z cegieł. Przedszkolak potrafiący policzyć ilość oczek wyrzuconych na kostce bez problemu poradzi sobie z tą grą.

Do kupienia tutaj – Wilk i Świnki. Djeco

_DSC0249 by . _DSC0250 by . _DSC0251 by . _DSC0253 by . _DSC0256 by . _DSC0257 by .

Monopoly Junior

Bałam się, że Jaśko jako trzylatek nie ogarnie tej gry. Producent założył, że jest ona dla dzieci od piątego roku życia. Nasz pierwszy raz był dosyć dziwny. Wydawało mi się, że nie bardzo rozumie zasady (mimo że są bardzo uproszczone w stosunku do tradycyjnej wersji) i że gra pójdzie w kąt, czekając na lepsze czasy. Ale nie zraził się. Chętnie po nią sięgał. I teraz często mnie ogrywa. Właściwie to nie jest to trudne, bo gra opiera się głównie na szczęściu/przypadku w rzucaniu kostką.

Stając na danym polu kupujemy je za określoną kwotę (1, 2, 3, lub 4 monopolodolary) i pieczętujemy tę transakcję, kładąc na kupionym polu znacznik naszej postaci (kot, pies, samochód lub samolot). Gdy przeciwnik stanie na naszym polu, płaci nam tyle, ile sami wydaliśmy, wykupując to miejsce. Jeżeli mamy wykupione wszystkie miejsca z danego koloru, przeciwnik płaci nam podwójnie. No i tyle. Są jeszcze oczywiście karty szansy, więzienie, profity za przejście przez start, ale to wszystko jest do ogarnięcia przez przedszkolaka.

Do kupienia tutaj – Monopoly Junior

_DSC0266 by . _DSC0268 by . _DSC0271 by . _DSC0272 by . _DSC0273 by . _DSC0274 by .

Karty Piotruś. Robimy Zabawki

Piotruś jak piotruś – zasady pewnie znacie. Pamiętacie swoje piotrusie? Niedawno Wydawnictwo Warstwy wznowiło serię piotrusia z 1970 roku – Robimy zabawki.  Jak czytamy na stronie wydawcy: Seria kart prezentuje zarówno unikatowe projekty przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji, jak i współczesnych ilustratorów. My mamy pierwsze wydanie z serii – to karty z ilustracjami pani Hanny Krajnik. Są piękne. Jaśko z ogarnięciem zasad nie miał najmniejszych problemów. Wcześniej grał już w grę bardzo podobną do Piotrusia – kotki Djeco. Pokazywałam Wam je we wpisie Pomysł na prezent mikołajkowy od Tuliluli Kotki również bardzo, bardzo polecam.

Do kupienia tutaj – Karty Piotruś. Robimy zabawki

_DSC0276 by . _DSC0277 by . _DSC0278 by . _DSC0279 by .

Gra karciana Bata Puzzle Djeco

Gra, której zasady zbliżone są nieco do wojny. Każdy z graczy wybiera sobie dwa lub trzy pojazdy. Grając pierwszy raz z dzieckiem, możemy wybrać po jednym pojeździe, którego ułożenie celem naszej gry, a samą grę zacząć od poskładania pojazdów z kart (żeby dziecko zobaczyło, jak to ma wyglądać). Następnie tasujemy wszystkie karty i rozdajemy graczom. Karty to nic innego jak elementy naszych pojazdów, które musimy ułożyć. Każdy pojazd składa się bodajże z sześciu kart. W jaki sposób zdobywamy karty do złożenia pojazdów? No właśnie grając w wojnę. Każda z kart ma przypisaną do siebie wartość (cyfrę). Gracze odsłaniają po jednej karcie ze swojej kupki. Osoba, której karta ma wyższą wartość, zgarnia kartę przeciwnika. Jeżeli karta przeciwnika jest składową naszego pojazdu, zaczynamy go układać. Grę wygrywa osoba, która jako pierwsza ułoży swój pojazd/pojazdy. Gra również opiera się głównie na szczęściu/przypadku.

Do kupienia tutaj – Bata Puzzle Djeco

_DSC0281 by . _DSC0286 by . _DSC0287 by . _DSC0288 by .

Wszystkie książki, zabawki, gadżety możecie dodać do swojej (lub stworzonej dla dzieci) listy prezentów Gifmi, a potem dzielić się nią z rodziną i znajomymi. Zacznijmy erę końca niechcianych prezentów.

65 komentarzy

  • Fajne propozycje, czekam tylko jak moja dwulatka podrośnie, bo uwielbiamy planszówki. Pozdrawiamy 🙂

  • Fajne propozycje, czekam tylko jak moja dwulatka podrośnie, bo uwielbiamy planszówki. Pozdrawiamy 🙂

  • Fajne propozycje, czekam tylko jak moja dwulatka podrośnie, bo uwielbiamy planszówki. Pozdrawiamy 🙂

  • Gra Wilk i świnki wygląda super! U nas jeszcze troszkę czasu zanim Maluch zacznie przygodę z planszówkami, ale będę mieć ją na uwadze 🙂

  • Gra Wilk i świnki wygląda super! U nas jeszcze troszkę czasu zanim Maluch zacznie przygodę z planszówkami, ale będę mieć ją na uwadze 🙂

  • Gra Wilk i świnki wygląda super! U nas jeszcze troszkę czasu zanim Maluch zacznie przygodę z planszówkami, ale będę mieć ją na uwadze 🙂

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Ja jestem wierna klasyce: u nas właśnie Monopoly (ale na razie to tylko ja z mężem;), Chińczyk, i zwykłe takie planszówki w stylu: kto pierwszy do mety. Teraz jeszcze dojdzie gra w łapanie muffinek z Egmont, bo synek dostanie na Wielkanoc 😉 Mega zabawa

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

    • O, Jaśko jeszcze nie prosił, żeby się przyłączyć do drużyny dorosłych, ale za każdym razem gdy widzi Horror w Arkham, mówi, że chciałby pograć właśnie w to. 🙂

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

  • Moja trzyletnia bratanica uwielbia planszówki i ma ich sporą kolekcję. Poza typowymi grami dla dzieci, czasem prosi nas, żebyśmy razem z nią pograli w swoje „gry dla dorosłych” – wtedy dołącza do jednego dorosłego i gra w drużynie, gdzie zwykle podejmuje większość decyzji samodzielnie, do momentu, aż jej się znudzi (rozgrywki w ‚dorosłych’ grach są zdecydowanie dłuższe i to właściwie jedyna przeszkoda dla małej). Gramy tak np w monopol, czy santiago de cuba. Muszę przyznać, że gry planszowe u niej zdecydowanie wygrywają z książkami, które i tak też lubi 😉

  • Jeśli nie znacie, koniecznie sprawdźcie wielokrotnie nagradzana grę Dzielne Myszki Egmont. Zabawa dla dzieci i dorosłych.

  • Jeśli nie znacie, koniecznie sprawdźcie wielokrotnie nagradzana grę Dzielne Myszki Egmont. Zabawa dla dzieci i dorosłych.

  • Jeśli nie znacie, koniecznie sprawdźcie wielokrotnie nagradzana grę Dzielne Myszki Egmont. Zabawa dla dzieci i dorosłych.

  • Jeśli nie znacie, koniecznie sprawdźcie wielokrotnie nagradzana grę Dzielne Myszki Egmont. Zabawa dla dzieci i dorosłych.

  • Jeśli nie znacie, koniecznie sprawdźcie wielokrotnie nagradzana grę Dzielne Myszki Egmont. Zabawa dla dzieci i dorosłych.

  • Ja tez polecam spadajace malpki, pajeczyce i gre karciana uno oraz pedzace zolwie – super zabawa przy kazdej z nich :)) a monopoly sie u nas tez rewelacyjnie sprawdza 🙂

  • Ja tez polecam spadajace malpki, pajeczyce i gre karciana uno oraz pedzace zolwie – super zabawa przy kazdej z nich :)) a monopoly sie u nas tez rewelacyjnie sprawdza 🙂

  • Zaciekawiałaś mnie Monopolem , Lenka skończyła w lutym 4 lata więc pewnie sobie poradzi 🙂 – wpisuję na nasza wish listę 🙂 u nas z gier królują Spadające małpki z Mattel oraz Grzybobranie które dostała w przedszkolu z okazji urodzin oraz do znudzenia Potwory z szafy, której osobiście nie lubię a córka uwielbia 🙂

    • Spadające małpki są zręcznościowe, prawda? Muszę im się przyjrzeć. Ze zręcznościowych mamy tylko jengę. A potwory Jaśko też uwielbia.

      • tak zręcznościowa – moja córcia zamiast starać się jak najmniej małpek zrzucić robi odwrotnie – chce mieć ich jak najwięcej ale tez super zabawa 🙂

  • Gry 🙂 coś co kocham zaraz po książkach. Mamy ich sporo i muszę przyznać ze wciąż jestem zaskoczona tym jak wiele powstaje nowych planszowek dla maluchów. Gramy odkąd maciek skończył 2 lata. Teraz ma 3,5, a na czwarte urodziny chyba się skuszę na Monopoly Junior. Wygląda fajnie. Mamy kilka gier karcianych Djeco ale aż wstyd przyznać brakuje nam Piotrusia 😉

    • To Twój Maciek tak jak mój Jasiek – w kwietniu skończy 3,5. Piotrusia kupcie koniecznie. Zerknij też na te kotki, o których tu pisałam.

  • Gry 🙂 coś co kocham zaraz po książkach. Mamy ich sporo i muszę przyznać ze wciąż jestem zaskoczona tym jak wiele powstaje nowych planszowek dla maluchów. Gramy odkąd maciek skończył 2 lata. Teraz ma 3,5, a na czwarte urodziny chyba się skuszę na Monopoly Junior. Wygląda fajnie. Mamy kilka gier karcianych Djeco ale aż wstyd przyznać brakuje nam Piotrusia 😉

  • Gry 🙂 coś co kocham zaraz po książkach. Mamy ich sporo i muszę przyznać ze wciąż jestem zaskoczona tym jak wiele powstaje nowych planszowek dla maluchów. Gramy odkąd maciek skończył 2 lata. Teraz ma 3,5, a na czwarte urodziny chyba się skuszę na Monopoly Junior. Wygląda fajnie. Mamy kilka gier karcianych Djeco ale aż wstyd przyznać brakuje nam Piotrusia 😉

  • Z moim pawie czterolatkiem dopiero zaczynamy przygode z grami planszowymi. Zaczelismy od Snakes and Laders i Chinczyka a teraz szukamy dalszych inspiracji. Matko Wariatko, bedziemy tu zagladac ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *