Kwarantannowe LOVE

DSC_1972 by .

Przez ostatnie miesiące trochę nazbierało mi się polecajek, z którymi chciałabym się z Wami podzielić. Właściwie to jest ich nieco więcej, ale uznałam, że przeniosę je na kolejny miesiąc, żeby wpis nie był zbyt obszerny. Łapcie zatem sporą dawkę fajnych rzeczy.

Animal Crossing: New Horizons

Zraz wyjdę na najgorsza matkę, która na pierwszym miejscu najfajniejszych rzeczy, które nas ratują w czasie kwarantanny, daje grę na konsoli. Ale trudno. 🙂 Moje dziecko ma na grę godzinę dziennie. W tym czasie spaceruje po wyspie, zbiera różne reczy, które potem sprzedaje, z których tworzy nowe przedmioty. Dzięki temu, że sprzedaje rzeczy, ma więcej pieniędzy, dzięki którym może powiększyć swój domek albo wziąć kredyt, który później będzie spłacać. Kupuje projekty różnych budowli, które potem tworzy.  Tak, właśnie o tym jest ta gra. To najfajniejsza gra, jaką możecie zaproponować dzieciakom.

Poza tym cała gra jest po angielsku, więc dziecko dodatkowo od razu uczy się języka. Zwroty są bardzo proste, na poziomie angielskiego dla początkujących. Wszystko utrzymane jest niezwykle przyjemnej tonacji. Ciepłe barwy, spokojna muzyka, zero agresji. Zero rywalizacji. Zajmujemy się tylko swoim życiem i pomaganiem mieszkańcom wyspy. Zła wiadomosć jest taka, że gra jest dostępna tylko na konsolę Nintendo Switch. Jeżeli jednak zastanawiacie się nad kupnem konsoli dla dziecka, to bierzcie Nintendo. My mamy w domu też PS3 i PS4, ale poszły zupełnie w odstawkę odkąd Mikołaj przyniósł Nintendo. Jeżeli nie przekona Was gra Animal Crossing:New Horizons, to obejrzyjcie sobie jeszcze na Youtubie, jak działają gry z serii Nintendo Labo albo Ring Fit.


DSC_1836 by .

DSC_1837 by . DSC_1838 by . DSC_1845 by . DSC_1854 by .

Odkurzacz Electrolux Pure D8.2 Silence

Czy ja już Wam kiedyś wspominałam, czego najbardziej nie lubię w naszym domu? Jedną z takich rzeczy był odkurzacz centralny. Montowaliśmy go myśląc, że jest to super rozwiązanie. Tymczasem dla mnie, osoby drobnej, jest to strasznie niewygodna rzecz, ponieważ trzeba z tą wielgachną rurą chodzić po całym domu. Od jakiegoś czasu mamy dwa odkurzacze Electroluxa – Pure D8.2 Silence oraz Pure Q9. Oba są niezwykle praktyczne i ratują nam życie. A poza tym są mega ładne. 🙂

PureD8.2 Silence jest naprawdę super cichy. Nawet jak dzieciaki oglądają bajkę albo w coś grają, mogę bez problemu włączyć odkurzacz i nikomu on nie przeszkadza. Nigdy ich też nie obudził, gdy włączałam go podczas ich snu. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że odkurzacz może być tak cichy. Gdy uruchamiałąm odkurzacz centralny na dole, to buczało w całym domu (ciągi powietrze są w kilku miejscach i wszystkie one buczały jednocześnie). Fajną opcją jest też technologia SmartMode, która dostosowuje moc ssania do podłoża. Jeżeli odkurzam np., podłogę, ale zobaczę jakieś paprochy na kanapie, to nie muszę zmieniać mocy odkurzania, martwiąc się, że odkurzacz ponaciąga mi tapicerkę na kanapie. On sam zwalnia wtedy obroty.

Odkurzacz jest też super zwrotny, lekki i ma fajny, wygodny uchwyt do przenoszenia. Poza tym podobno Pure D8.2 Silence w 99,99% oczyszcza powietrze wylotowe z odkurzacza, ograniczając ryzyko alergii. To również było dla nas bardzo istostne, bo mamy w domu alergików. Electrolux tworząc ten odkurzacz zadbał też o naszą planetę – stworzył go bowiem w 55% z materiałów pochodzących z recyklingu, bez uszczerbku dla jakości. 

DSC_1859 by . DSC_1869 by . DSC_1876 by . DSC_1932 by . DSC_1935 by . DSC_1937 by . DSC_2006 by . DSC_2026 by .

Odkurzacz Electrolux Pure Q9

Dwa odkurzacze zostawiamy zazwczyaj na dwóch różnych poziomach w domu. Pure D8.2 Silence działa najczęściej na górze, gdzie są pokoje dzieciaków i nasza sypialnia. A Pure Q9 na dole – w salonie w kuchni, jadalni. Na górze mamy najwięcej kurzu, na dole najwięcej okruchów. Poza tym na dole jest też wiele zakamarków, które łatwiej. jest odkurzyć Pure Q9 – np. przestrzenie między klawiszami pianina.

Pure Q9 jest tak samo ładny jak Pure D8.2 Silence. Nawet mój mąż sam z siebie przyznał, że ładne te nasze nowe odkurzacze. 🙂 Pure Q9 jest niezwykle smukły i zajmuje niesamowicie mało miejsca (zresztą zerknijcie na pierwsze miejsce). Fajne jest tez to, że ma swoją stację dokującą. Nie trzeba go podłączać pod żadne kable,  ładowarki, które często psują.

Pure Q9 również jest bardzo cichy (to najcichszy bezprzewodowy odkurzacz marki Electrolux). Bardzo lubię to, że na jednym ładowaniu spokojnie udaje mi się odkurzyć czasem i cały dom (jak się rozpędzę, to nawet na górę z nim lecę) – według producenta czas pracy wynosi do 55 minut.

Projektując ten odkurzacz równiez pomyślano o alergikach. 5-stopniowy system filtracji wychwytuje 99,9% cząstek o rozmiarach 0,3-10 µm.* Zapewnia także by powietrze wydostające się z odkurzacza było czyste i najwyższej jakości. Świetnym rozwiązaniem jest również szybkie czyszczenie szczotki. Wystarczy nacisnąć przycisk na elektroszczotce by wyczyścić szczotkę ze wszystkich włókien i włosów, nawet wtedy, gdy odkurzacz jest wyłączony.

Odłączany moduł ręczny można bardzo łatwo wyjąc z ramy odkurzacza, bez wciskania jakichkolwiek przycisków. Idealnie sprawdza się do czyszczenia blatu, krzeseł, wnętrza samochodu itp. Bardzi lubię też podświetlaną ssawkę Pure Q9, dzięki której widzę kurz nawet w zaciemnionych miejscach domu.

DSC_1835 by . DSC_1981 by . DSC_1972 by . DSC_1969 by . DSC_1949 by . Webp.net-gifmaker-284 by . DSC_1908 by . Webp.net-gifmaker-282 by . Webp.net-gifmaker-283 by . DSC_1916 by . DSC_1917 by .

Toddleroad Metropolis

Prawdziwy hit dla małych fanów wszelkich pojazdów. Tak się składa, że mam akurat takiego fana w domu i dzięki temu zestawowi naprawdę potrafi zająć się sam na dłuższy czas. Marka Toddleroad ma w swojej ofercie przeróżne rodzaje dróg. My mamy największy zestaw – Metropolis. Jest to zestaw kauczukowych elementów do stworzenia wielkiej metropolii. Dzięki niemu można zbudować aż 6 metrów ulic!

Drogi Todlleroad są wytrzymałe i wodoodporne. Wcześniej mieliśmy przyklejone ulice w postaci taśmy, ale nie dość, że się rysowała, rwała, to teraz ciężko jest się jej pozbyć w całości. Toddleroad można rozłożyć i złożyć w każdej chwili. Poradzą sobie z nimi nawet najmłodsze maluchy. No i nic się z nimi nie dzieje. Nie rysują się, nie niszczeją. Po wielu użyciach są jak nowe. Jedynie trochę się brudzą, ale po wyjęciu ze zmywarki są jak nowe – przypominają prawdziwe ulice: czarne z białym nadrukiem linii i oznaczeniem skrzyżowań. Drogi ToddleRoad mają 10 cm szerokości, dzięki czemu pomieszczą dowolne samochody dziecka. Jak szukacie pomysłu na prezent dla fana pojazdów, to już macie. 🙂

Do kupienia tutaj –Toddleroad

DSC_2072 by . DSC_1006 by . DSC_1009 by . DSC_1010 by . DSC_2073 by .

Buty Bobux

Butów Bobux już nie muszę Wam pewnie przedstawiać. To najczęściej wybierane przeze mnie buty dla dzieciaków. Ostatnio zrobiłam zapasy wiosenno-letnie. Bobuxy są niezwykle wygodne i trzymają stopę w odpowiednich ryzach.

Sandały

Sandały wybraliśmy te same, co od lat. Moje dzieciaki noszą je przez cały rok. Tak, to nie pomyłka. Pełnią one bowiem też funkcję kapci w przedszkolu (we wszystkich normalnych kapciach pociła im się stopa). Baardzo je polecamy.

Do kupienia tutaj – sandały

DSC_2050 by .

Dimension

Kiedyś Bobuxy tego typu traktowaliśmy jako wyjazdowe buty do chodzenia np. po domu babci, po hotelu itp. Takie solidniejsze kapcie. Świetnie sprawdzały się w tej roli. Teraz, gdy nigdzie nie wyjeżdżamy, są po prostu trampkami do biegania wokół domu.

Do kupienai tutaj – trampkowe Bobuxy DimensionDSC_2053 by .

Paddington

A to buty, w których moje dzieci przechodziły całą jesień, zimę i kawałek wiosny. Teraz wzięłam im rozmiar większe. Można powiedzieć, że to takie bardziej wyjściowe kalosze. Tymczasem u nas pełniły rolę normalnego obuwia, najczęściej wybieranego przez moje dzieci. Świetnie sprawdziły się nie tylko w czasie deszczowych dni, ale w ogóle przez kilka miesięcy jesienno-zimowo-wiosennych.

Do kupienia tutaj – wodoodporne Paddingtony
DSC_2055 by .

Buty do zadań specjalnych

A to jest najnowsze cudo Bobuxa. Bardzo przypominają mi hitowe Feelmaxy, które kochały moje dzieci. W Feelmaxaxh jednak czasami pociła im się stopa. W tych Bobuxach niema takiej opcji. But wykonany jest bowiem w głównej mierze z siateczki z merynosa. Podeszwa jest super giętka i doskonale dopasowuje się do podłoża (dziecko czuje jakby chodziło boso), ale ma usztywnioną piętę i czubek odporny na zdzieranie. Poza tym buty mają sznurówki, które umożliwają dokładne dopaswoanie buta do stopy. Jeżeli Wasze dziecko nie potrafi jeszcze wiązać sznurówek, nie przejmujcie się. Buty można ściągać i wkładać bez ich rozwiązaywania. Cholewka jest bowiem bardzo elastyczna.

Do kupienia tutaj – buty jak druga skóraDSC_2056 by . DSC_2057 by . DSC_2058 by . DSC_2059 by .

Coś wyjściowego

Zawsze dzieciaki mają jakies buty wyjściowe. Przydają się na wszelkiego rodzaju uroczystości. Dlatego też staram się, żeby był to model, który będzie pasować i do białej koszuli, i do flanelowej. Co prawda teraz r`adkow wychodzimy z domu, ale przed nami niezwykle ważna uroczystość – zakończenie pierwszej klasy.

Do kupienia tutaj – buty wyjściowe

DSC_2062 by .

Nowe Kartonowe

To projekt rodziców, którzy za namową swoich dzieci, postanowili stworzyć pracownię robiącą cuda z kartonu – www.nowekartonowe.pl. Nowe Kartonowe tworzą  zestawy do samodzielnego składania trójwymiarowych, ekologicznych modeli. Początkowa pasja przerodziła się w coś większego. W tej chwili sytuacja z wirusem zmusiła ich, żeby poszukać sposobów, aby pokazać „kartony”  także społeczności internetowej – do tej pory często podróżowali z nimi na różnego typu targi.

Nowe Kartonowe napisało do mnie jakiś czas temu. Chcieli pojawić się w jednym z moich wpisów z cyklu #biznesmamy. Gdy zobaczyłam, jakie cuda tworzą z kartonu, zapytałam, czy nie myśleli, żeby robić takie lampy. Okazało się, że mają jeden projekt lampy. Podesłali mi zdjęcie i przepadłam. Cudowna burzowa chmura. Od razu odpisałam, że biorę. Chmura jest już u nas i jest największa ozdobą pokoju. Wykonana jest z niezwykłą starannpścią i naprawdę robi wrażenie.

Jeżeli szukacie niebanalnych ozdób do pokjów dziecięcych, to koniecznie zerknijcie do Nowe Kartonowe.

Do kupienia tutaj – Nowe Kartonowe

DSC_2081 by . DSC_2085 by . DSC_2082 by . DSC_2088 by .

Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.39.06 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.39.23 by . nowekartonowe jednoroec v2 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.41.07 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.40.42 by .

ebooki Camprest

Musicie wiedzieć, że jak jacyś blogerzy albo instagramerzy wydają swoje ebooki, to ja bardzo często je kupuje, żeby wesprzeć ich działalność. Pokażę Wam teraz najładniejszy e-book, jaki mam na dysku. E-book oczywiście jest nie tylko super ładny, ale również niezwykle praktyczny. Znajdziecie w nim gotowe trasy camperowe stworzone przez Kasię i Piotrka z Camprestu. A musicie wiedzieć, że na kempingach znają się jak mało kto w naszym kraju. Na stronie Camprestu znajdziecie ebooki z najciekawszymi trasami po Polsce, Włoszech, Austrii, Chorwacji i Słowenii – w różnych konfiguracjach. Przeczytacie odpowiedzi na pytania gdzie jechać kamperem i jakie kempingi warto odwiedzić. Poznacie najfajniejsze atrakcje regionów, dowiecie się, gdzie warto się zatrzymać. Te ebooki to nieoceniona skarbnica wiedzy.

Myślę, że kempingi w tym roku znajdą całe rzesze nowych miłośników karawaningu. Jest to bowiem jeden z najbezpieczniejszych sposobów podróżowania i ogranicza on kontakty z innymi ludźmi do minimum. My dopiero dwa lata temu zaczęliśmy naszą przygodę z kempingami, ale na ten rok również zaplanowaliśmy wakacje na kempingach. Mam nadzieję, że uda nam się pojechać. Karawaning daje niesamowitą wolność. Jest dokładnie tym, czego szukamy w podróżowaniu.

Mam też niespodziankę od Camprestu dla Was. Wpisując kod MATKAWARIATKA30 dostaniecie aż 30 zniżki na zakup któregokolwiek ebooka!

Ebooki Kasi i Piotrka znajdziecie tutaj – ebooki Camprest3-2 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 00.39.54 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 00.39.32 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 00.39.19 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 00.38.59 by .

ebook DermaBook

To ebook Agnieszki Kobyłki Dziki, która jest lekarzem w trakcie specjalizacji z dermatologii i wenerologii. DermaBook jest ebookiem skierowanym do rodziców. Traktuje on o zastosowaniu miejscowych preparatów steroidowych w chorobach skóry u dzieci. Jest to pierwszy z serii DermaBooków – Seria Skóra Dziecka. Agnieszka cały dochód ze sprzeaży ebooka przeznacza na wspieranie działalności Fundacji Najemy Dzieciom Siłę. Niestety, fundacja, która tak wiele robi dobrego dla dzieciaków, nie otrzymała dotacji od Ministra Sprawiedliwości i jest zdana sama na siebie. Sama Fundacja zaakceptowała pomysł i treść ebooka.

Czy ebook Agnieszki powinni kupić tylko rodzice dzieci z problemami skórnymi? W żadnym wypadku. Praktycznie każde dziecko dostanie kiedyś receptę na lek steroidowy. Jednak mało który lekarz szczegółowo opisuje, jak stosować taki lek, co robić, a czego unikać. O tym wszystkim przeczytacie w ebooku Agnieszki. A naw3et jeśli Wasze dziecko nigdy nie będzie potrzebowało sterydu, to będziecie mieli świadomość, że wsparliście jedną z najbardziej potrzebnych Fundacji w naszym kraju.
W tej chwili możecie pobrać darmowy fragment. Sprzedaż ruszy na Dzień Mamy. Jak pobierzecie darmowy fragment, to w Dzień Mamy Agnieszka wyśle Wam maila z informacją, gdzie możecie kupić DermaBook w całości. Fragmont można pobrać tutaj – DermaBook
5 by . 2 by .
Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.25.59 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.34.07 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.34.32 by . Zrzut ekranu 2020-05-15 o 01.35.01 by .

Rzutnik Ania

Kto z Was pamięta rzutniki z dzieciństwa? Czytanie bajek z rzutnika to jedno z najmilszych wspomnień mojego dzieciństwa. Długo zastanawiałam się nad zakupem. Na Allegro można znaleźć ich całkiem sporo, jednak ceny są dosyć wysokie. Trafiła się jednak okazja i kupiłam rzutnik z okazji 37 urodzin Grześka. I okazało się, że to był jeden z najlepszych zakupów ostatnich miesięcy. Dzieciaki prawie codziennie chcą słuchać bajek ze ściany. Rzutnik kupiłam w zestawie z kilkoma bajkami i trafiłam akurat na jedną z ulubionych opowieści Grześka z dzieciństwa – „Dzieci kapitana Granta”. No i niedługo będę musiała dokupic kolejne, bo dzieciaki znają już wszystkie na pamięć. Jeżeli szukacie fajnego prezentu, który jest ponadczasowy, to przejrzyjcie ofertę rzutników na Allegro.DSC_2064 by . DSC_2068 by . ania3 by . ania2 by . ania4 by .

Wszystkie części Alberta w wersji animowanej

Jakiś czas temu Grzesiek odkrył wszystkie części Alberta Albertsona na stronie szwedzkiej telewizji. Co prawda są po szwedzku, ale moje dzieci są ogromnymi fanamy Alberta i znają wszystkie ksiązki na pamięć, więc ten szwedzki też im nie przeszkadza. Jeżeli macie w domu fanów Alberta, to koniecznie włączcie im te animacje. A jak nie znacie jeszcze Alberta, to koniecznie musicie poznać. To ulubiona seria książkowa moich przedszkolaków.

Albert po szwedzku tutaj – Alfons Aberg

Zrzut ekranu 2020-05-14 o 15.30.02 by .
DSC_2070 by .

Uwięzione

Na koniec coś odstersowującego dla rodziców. To jeden z najlepszych seriali, jaki ostatnio obejrzałam. Poleciliście mi go Wy, gdy na stories zapytałam o jakiś babski serial. Uwięzione nie są babskie, ale oglądałam go sama w czasie przerwy w pracy. Po jakimś czasie żałowałam, że oglądam go sama i że Grześka omija taka świetna akcja, ale gdyby dołączaył do mnie nawwet po kilku odcinkach, to już miałabym za dużo tłumaczenia, żeby ogarnął cała fabułę. Tam się tyle dzieje, że nie można odwrócić się chwilę, bo już nie wie się, co się wydarzyło. Tym bardziej, że serial jest po hiszpańsku i nie ma lektora. Czasem oglądałam seriale, włączając je w tle i odpisując na maile. W tym przypadku tak się nie da. Niech Was nie zraża tematyka więzienna. Ja też nie lubię tej tematyki. Albo nie lubiłam. Orange is the new black w ogóle mi nie podeszło, a w Uwięzionych  się zakochałam.

Zrzut ekranu 2020-05-14 o 15.38.21 by .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *