Jak zachęcić dziecko do nauki angielskiego?

ksiazki do nauki angielskiego008Kapitan Nauka by .

Jak wiadomo, najszybciej uczymy się języków nie wtedy, gdy studiujemy podręczniki czy wkuwamy słówka, a podczas praktyki. A jak już połączy się praktykę z czymś przyjemnym, to prędzej czy później możemy liczyć na sukces. 🙂

Jedną z takich form, które łączą naukę z zabawą jest czytanie książek w obcym języku. Pewnie pomyślicie, że taki sposób nauki jest przeznaczony dla osób, które już bardzo dobrze znają język. Nic bardziej mylnego. Dziś chciałabym Wam pokazać książki do nauki angielskiego dla dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z językiem. A na końcu wpisu znajdziecie niespodziankę z kodem rabatowym do wykorzystania na stronie jezykiobce.pl

ksiazki do nauki angielskiego001Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego002Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego003Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego004Kapitan Nauka by .

Czytam po angielsku to nazwa nowej serii wydawnictwa EDGARD. Wydawnictwa, które ma niezwykle bogatą ofertę pomocy językowych. Póki co seria składa się z pięciu tytułów:

  • The Lost Backpack/Zagubiony plecak
  • The Wild Wood/O czym szumią wierzby

  • The Wonderful Wizard of Oz/Czarnoksiężnik z krainy Oz

  • The Adventures of James Cook/Przygody Kapitana Cooka

  • The Strange Playgroud/Tajemniczy plac zabaw

Dwa pierwsze tytuły przeznaczone są dla najbardziej początkujących dzieciaków, które dopiero zaznajamiają się z językiem. Trzy kolejne nadają się dla dzieci, które już co nieco liznęły języka. Seria podzielona jest na książeczki przygodowe, faktograficzne i adaptacje – tak, aby zainteresować dzieci o różnych upodobaniach. Cała seria została przygotowana w taki sposób, aby dziecko samo chciało sięgać po te książki. I rzeczywiście tak jest!

Słownictwo i gramatyka wykorzystane w książce są naprawdę bardzo proste i dostosowane do umiejętności dzieci, które od niedawna uczą się języka angielskiego. Na bokach stron umieszczono polskie tłumaczenia angielskich słówek – co świetnie ułatwia zrozumienie tekstu (nie trzeba szukać nowych słówek w słowniczku na końcu książki). Każda z książek dodatkowo, na końcu zawiera ćwiczenia i grę memory, które ułatwiają przyswajanie nowych słówek. Ponadto, na końcu znajdziemy polskie tłumaczenie całej historii. Pomyślano również o nauce poprawnej wymowy. Pewnie zastanawiacie się jak. 🙂 Już wyjaśniam – otóż książkom towarzyszą nagrania mp3 w wykonaniu native speakerów.

Czytam po angielsku to świetna seria nie tylko dla dzieci, które uwielbiają angielski i szukają nowych wyzwań, ale również dla tych, które z niechęcią podchodzą do nauki języka. Bo tak naprawdę mało kto potrafi oprzeć się ciekawej historii, a książeczki z tej serii to i wciągająca lektura, i  niezwykle ciekawy materiał edukacyjny. Podczas lektury dzieci zanurzają się w opowieści, a dzięki towarzyszącym lekturze emocjom lepiej zapamiętują słownictwo i struktury językowe.

ksiazki do nauki angielskiego005Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego006Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego007Kapitan Nauka by . ksiazki do nauki angielskiego008Kapitan Nauka by .

DSC_6042 by .

A tak prezentują się poszczególne pozycje.

The Lost Backpack/Zagubiony plecak opowiada historię chłopca o imieniu Sid. Pewnego dnia, w drodze ze szkoły Sid zasypia i gubi swój ukochany, zielony plecak.

Do kupienia tutaj – The Lost Backpack/Zagubiony plecak

Zrzut ekranu 2019-11-18 o 18.02.26 by .

Tytułu The Wild Wood/O czym szumią wierzby chyba nie muszę Wam przedstawiać. To oczywiście adaptacja klasyki literatury, utworu autorstwa Kennetha Grahame’a. Kret marzy o wyprawie do puszczy ze swoim przyjacielem Szczurem. Szczur jednak woli przysypiać w fotelu. Kret postanawia więc nie czekać na przyjaciela i wybiera się w podróż sam. Czeka na niego ciekawa przygoda.

Do kupienia tutaj – The Wild Wood/O czym szumią wierzby

Zrzut ekranu 2019-11-18 o 18.12.44 by .

DSC_6043 by . DSC_6044 by .

The Wonderful Wizard of Oz/Czarnoksiężnik z krainy Oz to również historia, której raczej nie muszę Wam przedstawiać. To oczywiście opowieść o przygodach Dorotki i jej pieska Toto, którzy szukają swojego domu porwanego przez tornado.

Do kupienia tutaj – The Wonderful Wizard of Oz/Czarnoksiężnik z krainy Oz

Zrzut ekranu 2019-11-18 o 18.36.15 by .

The Adventures of James Cook/Przygody Kapitana Cooka to oparta na faktach historia o Jamesie Cooku, który, mimo że pochodził z biednej rodziny, dzięki temu, że nie porzucił swoich marzeń, został jednym z największych odkrywców na świecie.

Do kupienia tutaj – The Adventures of James Cook/Przygody Kapitana Cookacook by .

 

Zrzut ekranu 2019-11-18 o 18.46.01 by .

The Strange Playgroud/Tajemniczy plac zabaw to historia Sally, jej mamy i pewnego starego placu zabaw,, który okazuje się być tajemniczym, a wręcz magicznym.

Do kupienia tutaj – The Strange Playgroud/Tajemniczy plac zabaw Zrzut ekranu 2019-11-18 o 19.08.18 by .


Niespodzianka

Mam dla Was 20% na wszystkie nieprzecenione publikacje na jezykiobce.pl

Wystarczy, że podczas składania zamówienia podacie kod matkawariatka2019

Promocja trwa do końca roku i działa na wszystkie tytuły wydawnictwa EDGARD. W ich ofercie, poza lekturami do nauki języka obcego dla dzieci znajdziecie mnóstwo analogicznych pozycji dla młodzieży i dorosłych, m.in. kryminały, adaptacje klasyków, thrillery, powieści science fiction czy powieści przygodowe.


KONKURS

Mam dla Was jeszcze szybkie rozdanie. Do wygrania jest 5 ksiażek z serii „Czytam po angielsku”. Każdy zwycięzca może sobie wybrać tytuł. 🙂 Wystarczy, że napiszecie, jakie jest Wasze ulubione słowo z innego języka i dlaczego. Wybiorę najciekawsze odpowiedzi. Konkurs trwa od 22 listopada do 29 listopada. Wyniki podam 3 grudnia w tym wpisie.

Regulamin konkursu można pobrać stąd: regulamin

Wyniki

Gratuluję:

Oli od hiszpańskiego „ola”

Ewa od angielskiego „serendipity”

Iza od szwedzkiego „smultronställe”

Ewa od norweskiego „faktisk”

LaKaKrz od węgierskiego „zsebemben”

 

Dziewczyny, napiszcie do mnie, proszę, na: kontakt@matkawariatka.pl

 

40 komentarzy

  • Moim ulubionym słowem z innego języka jest „alouette” (z francuskiego), co po polsku znaczy skowronek. Podczas pobytu we Francji jechałam autobusem i na siedzeniu obok usiadła z mamą mała dziewczynka, która po ciuchu śpiewała piosenkę o „alouette”. Wtedy nie wiedziałam, o czym ta dziewczynka śpiewa, dopiero później to sprawdziłam. Ale w tamtym momencie, po wyjściu z autobusu przez całą pozostałą część dnia, ta melodia i to francuskie słowo ciągle „siedziały” w mojej głowie i sama zaczęłam nucić je pod nosem. I tak to słowo stało się moim ulubionym.

  • Przygotowuję obecnie kurs online czeskiego dla początkujących. U mnie uśmiech na twarzy wywołuje każdorazowo czeskie słówko: žvýkačka czyt. [żwi:kaczka], czyli nasza guma do żucia. Kojarzy mi się z połączeniem żuchwy i kaczki:)

  • Moim ulubionym słówkiem jest hiszpańska lodówka, czyli frigorifico. Frigorifico to dla mnie przezabawne i dźwięczne połączenie tego, co szalone (freak) i orzeźwiające (frigo) i przywołuje mi na myśl sowo „frykanie” 🙂

  • Moje ulubione słowo to meraki (z gr. μεράκι), które używa się na opis czynności, które robimy z wielką pasją i które dostarczają nam sporo radości.

  • FLIP – FLOP słowo, które przywołuje letnie radości kiedy biegnie się w japonkach na plaże!
    Ma w sobie niesamowity dźwięk wakacji 🙂

  • A moje ulubione slowo to wegierskie – zsebemben – czyt. Żebemben – tzn. W mojej kieszeni. Zawsze smieje sie w duchu, kiedy to slysze… Moje dzieciaki sa dwujezyczne, los tak chcial, ze maz jest Wegrem 😍 mam jeszcze mase takich slow, ale wyzej wspomniane wygrywa! Wyjasnienie: zseb – kieszen, zsebem – moja kieszen, zsebemben – w mojej kieszeni. Pozdrowienia! ❤️

  • Ja się zakochałam w szwedzkim smultronställe czyli w dosłownym tłumaczeniu: tam, gdzie rosną poziomki. Określa ono ukochane, pełne beztroski miejsce, gdzie można się skryć przed wszelkimi smutkami. Sprawia, że robi się od razu jaśniej na świecie i cieplej w sercu – dlatego je właśnie wybrałam. Sama mam już takie miejsce, mam słowo je określające, teraz muszę tam tylko posadzić poziomki;)

  • „Ulubione” Haha można tak powiedzieć 😉 serio zawsze a to zawsze nie wiem jak to napisać i sprawdzam 🙈🤷🏻‍♀️A tu sobie robie kopiuj wklej żeby siary nie było -available!💪🏻

  • Kiedy moje dziecko było małe, niespokojne albo chore, głaskałam je i powtarzałam słówko „lullaby”. Dzięki niemu synek szybciej zasypiał i był zrelaksowany. Poza tym przypomina polskie słówko „ululać” i trochę kojarzy mi się z kolędą „Gdy śliczna Panna…” i słowami „… li li li li laj, moje Dzieciąteczko…”.

    • Moje ulubione słowo pochodzi z angielskiego i jest to „grasshopper”. Dlaczego? Bo i znaczenie niesie za sobą pozytywne przyrodnicze skojarzenia i brzmi całkiem melodyjnie. Nam dorosłym łatwo je dzięki temu zapamiętać, a nasze najmłodsze dzieci przez podwójne „s” mogą usłyszeć szelest trawy, a przez podwójne „p” mogą nawet zademonstrować pod naszym czujnym okiem wysoki skok konika. No to aby do wiosny i hop na trawę z konikiem polnym 🙂

  • Bardzo lubię słowo faktisk, czyli faktycznie po norwesku. Gdy przyjechałam do Norwegii jako au-pair pod moją opieką był Trym (oraz 3 jego rodzeństwa) – rezolutny 3 latek i on bardzo często mówił to słowo. Tyle że ja zanim dowiedziałam się, co ono znaczy słyszałam „fuck this” i nieźle była poryta tym, że taki mały dzieciak zna takie przekleństwo.

  • Moimi ulubionymi słowami w J.ang. są laundry- pranie i fiance – narzeczony. Nie w jednym zdaniu oczywiscie😜 To w przyrodzie się nie dzieje😀 Sama nie wiem dlaczego. Często słyszę je w filmach. Tak jakoś wpadły mi kiedyś w ucho i to trwa od lat.

  • Póki nie znałam angielskiego, najulubieńszym słowem było butterfly. Dziś nadal brzmi lekko, cudownie, tylko to masło mi tu jakoś nie pasuje 😉

  • Moje ulubione słowo to „soul” – dusza; z resztą po polsku to także moje ulubione słowo. Uważam, że jego brzmienie współgra z tym, co zostało nim nazwane.

  • Moje ulubione słowo niezmiennie od lat – ARMADILLO 😀 Oprócz przyjmę go dla ucha brzmienia (te akcenty!!!) to za każdym razem gdy go słyszę, przed oczyma widze Rossa, który przebrał się za pancernika aby przybliżyć synowi święto Chanuka 🤣

  • Cześć, ja uwielbiam język niemiecki i pierwszą moją myślą jest słowo „gluecklich” uczyli poprostu szczęśliwy. Chyba dlatego, że jako urodzona pesymistka kolejnym moim życiowym celem jest przejście na jaśniejszą stronę mocy i wyszukuje ku temu bodźców dosłownie wszędzie :). Pozdrawiam!

  • Nauczyłam moich synków słowa SCRUMPTIOUS i od tej pory w ciągłym użyciu jak żadne inne słówka po angielsku nawet te łatwiejsze, poza tym wszyscy jesteśmy good food lovers 😉

  • Tuxedo – smoking ♥️ Nie wiem, dlaczego, ale pamiętam, że to słowo zapadło mi w pamięć i było moim ulubionym od kiedy tylko rozpoczęłam swoją przygodę z j. angielskim 🙂 To to brzmienie, całkiem dalekie od wymowy angielskiej, takie melodyjne. Oczyma wyobraźni widzę piękną parę, mężczyznę w eleganckim smokingu, tańczących w oparach dymu papierosowego do romantycznej melodii 😁 Przy okazji sprawdziłam etymologię tego słowa- pochodzi od nazwy parku, Tuxido Park w Nowym Jorku, gdzie mieścił się klub, w którym to po raz pierwszy noszone były smokingi 🎷♥️

  • Moje ulubione słówko w języku angielskim to ”serendipity” – tłumaczone na polski jako „szczęśliwy zbieg okoliczności”. Według mnie znaczenie tego słowa zawiera w sobie nieco więcej niż to, co przekazuje tłumaczenie. Jest bardzo pozytywne i myślę, że „serendipity” to coś, co każdy w życiu chciałby mieć 🙂

  • Hej!
    Moje ulubione angielskie słówko to MIXOLOGY (robienie drinków) – brzmi fajnie, a od kiedy 2 lata temu do mojego wtedy 1.5 rocznego syna dołączył drugi synek chętnie robiłabym sobie drinki codziennie 😉
    A i jeszcze queue (kolejka np ludzi czekających na coś) – bo spróbujcie to wymówić, brzmi super i bardziej kojarzy mi się z esperanto niż z angielskim 😉 pozdrawiam!

    • Moim ulubionym słowem jest Butterfly. Tak, ten piękny motyl. 🦋
      I pytanie dzieci: dlaczego latające masło? 😐
      Czy masło robi się z motyli?🤣😂
      Za każdym razem jak wspominam to słowo, śmieje się sama do siebie😁😎

  • Zdecydowanie jest to Hiszpańskie Ola czyli Cześć. Mam taka anegdotę związana z tym słówkiem. Pracowałam kiedyś w restauracji i grupa turystów z Hiszpani która spędzała w owej restauracji sporo czasu postanowiła mi się przedstawić. Mówili w języku angielskim, Pan rzucił miłe whats Your name odparlam wiec Ola bo tak mam na imię. Potem nastąpiła chwila ciszy i Pan próbował się dowiedzieć czy go zrozumiałam trochę potrwało zanim wytłumaczyłam ze nie mówię Cześć a tak brzmi moje imię 😉 .

    • Moje ulubione słowo to awesome 🙂 To takie słowo „wytrych” pasujące do mnóstwa sytuacji, a moim zdaniem polski synonim nie oddaje esencji tego słowa.

      • Moim ulubionym słowem jest grasshopper ponieważ kojarzy mi się z soczysta zielenią świeżej trawy i beztroskim skakaniem, co świetnie odzwierciedla naturę tego małego acz głośnego owada 😁

    • PEPERUDA. Dziwne, nietypowe, niespodziewane. Tak jak życie. Z bułgarskiego „motyl”. Kraj który nauczył mnie otwartości i że nie ma co zakładać że wiem coś na temat drugiej osoby lub rzeczy. Poza tym świetne do pisania na klawiaturze do haseł 😉

  • Może to nie słowo, ale wyrażenie- „Cellar door” skradło mi serce po tym, jak obejrzałam film „Donnie Darko” 😉 Ponoć jest to najpiękniej brzmiące wyrażenie ze wszystkich kombinacji angielskich słów- i ja się z tym zgadzam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *