Dziecko, daj mi spokój!

No dobrze, przyznajcie się – w jaki sposób udaje się Wam pozbyć dziecka na jakiś czas?

Jaśka najdłużej zajmuje jedzenie. Szczególnie spaghetti. Potrafi się nim bawić jeszcze przez dobrych kilkadziesiąt minut po tym, jak my jesteśmy już po obiedzie. No ale nie można codziennie jeść spaghetti.

Na szczęście/nieszczęście lubi piosenki. Nieszczęście, bo matka nie czuje się zbyt dumna z jego wyborów muzycznych. Tym bardziej, że tak bardzo starała się choć trochę narzucić mu swój gust. W ciąży słuchał głównie Rammsteina. W pierwszych miesiącach życia miał puszczaną przede wszystkim muzykę klasyczną. To, co teraz lubi, woła o pomstę do nieba. No ale nie powinnam narzekać. Dzięki tym utworom mam spokój na jakiś czas. Korzystam więc.

Na deser kilka zdjęć z wczorajszego spaceru po wsi.

DSC_2617_DxO

DSC_2610_DxODSC_2640_DxODSC_2649_DxODSC_2604_DxODSC_2682_DxODSC_2578_DxO

 

22 komentarze

  • Listopadowa. Dzięki i zapraszam częściej. 🙂
    A bluza to taka bluzo-sukienka od RISK made in warsaw. Teraz chyba już jej nie mają. Udało mi się ją dorwać, bo wyprzedawali ostatnie modele i była jedna jedyna xs, która czekała na mnie. 🙂 Może zrobią coś w podobnym stylu.

  • Toffifee a poniewaz malec za maly to mama zjadla zawartosc a syn lat 2 wduszal raz z jednej raz z
    Drugiej to opakowanie co w srodku sie znajduje. Zajecie na 1,5 godziny. Sama nie moglam w to uwierzyc. 🙂 moze i u was zadziala.

  • Czy to oznacza, że 1,5 roczny maluch już nie śpi w dzień? Boziu… Nie chcę wymyślać zabaw pokrywkami lub makaronem ale jeśli będzie trzeba… 🙂

  • U nas puzzle dużo puzzli oraz farbki do malowania łapkami folia malarska na podłoge i brystol 🙂 działą zajmuje i ile radości 😀 No tylko Natka już większa więc też inaczej 🙂

  • Dzieci najlepiej zajmują najprostsze przedmioty. Można spróbować dać do zabawy kilka metalowych wieczek od słoików czy plastikowe pojemniki na żywność z pokrywkami. Na mojego syna to działa. Przekłada je, wrzuca, wyciąga, choć trwa to 10-15 minut, ale zawsze zdążę coś zrobić. Bajek nie ogląda, a zabawkami też bawi się bardzo krótko, także ból uwiązania dziecka przy nodze dobrze znany.

    • Próbowałam, ale u nas takie przedmioty są na chwilę. Na dłużej zajmują go właśnie te piosenki, przy których słuchaniu coś się pokazuje. Ma je opanowane do perfekcji w pokazywaniu.

    • Moja córka (ma prawie 2,5 roku) uwielbia się bawić nakrętkami od butelek 🙂 układa je według kolorów czy wielkości potem zbiera do koszyczka i wysypuje żeby znów móc je układać:) płyty CD do dziś się przydają żeby zająć jej uwagą na około 20-30 min.

  • Wyjdę na wyrodną matkę, ale po prostu zostawiam syna w pokoju, zamykam bramkę w drzwiach i robię co muszę, albo co chcę. Od początku nie przyzwyczajaliśmy małego że ciągle ktoś koło niego siedzi. Był moment na początku, gdy jego dzienne bytowanie próbowaliśmy przenieść do jego pokoju, że się buntował, ale już jest spokój. Ostatnio całymi dniami jest u siebie, i albo bawi się sam, albo bawi się sam ale ktoś z nim w pokoju siedzi 😉 Najgorszy jest moment wyjścia z pokoju, bo po zamknięciu bramki jest chwila buntu, ale próbuję odwracać jego uwagę gdy wychodzę i jest ok. Ale gdy jest zbyt długo cisza to trzeba sprawdzić co kombinuje – ostatnio wywalanie rzeczy z szuflad…
    Zajmują go też reklamy w tv, ale to akurat nic mi nie daje, czasem uda się to wykorzystać do zmiany pieluchy ale rzadko.
    No i na dłużej zajmuje go też jedzenie – ale przy okazji powstaje mały bałaganik więc lepiej to kontrolować chociażby kontem oka 😉

  • Piosenki i bajki wybawienie dla rodziców 🙂 Choć pamiętam jak usadziłam mojego synka po raz pierwszy przed TV (miał ok 2 lata) to miałam wyrzuty sumienia! Ale wszystko z umiarem a będzie dobrze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *