Był sobie kosmos – świetna gra planszowa dla fanów kosmosu i nie tylko + NIESPODZIANKA

Byl sobie kosmos 005gra planszowa by .

Ci, którzy czytają bloga nieco dłużej, wiedzą, że mój Jasiek w wieku 2-3 lat przechodził fazę zainteresowania kosmosem. Znał wtedy nie tylko wszystkie planety układu słonecznego według ich umiejscowienia w odległości od Słońca. Znał również nazwy większości znanych księżyców, rodzaje galaktyk, gwiazd, wiedział z czego składają się poszczególne planety, czy jak nazywa się największa góra na Marsie. Gdy miał 2,5 roku, a ja zwróciłam się do niego per „Jaśku”, odpowiedział mi „nie Jaśku – Jowiszu”. Dobrze, że mu przeszło. 😉

Wiem, że bardzo Wam utkwiło w pamięci to, że Jasiek ma fioła na punkcie kosmosu. Nawet teraz, gdy traficie w jakimś sklepie na jakąś kosmiczną nowości, to podsyłacie mi informacje o nowym znalezisku. Jaśkowi co prawda przeszła faza na kosmos (teraz jest faza na Minecraft), ale on wciąż pamięta o tym, czym fascynował się 4 lata tamu. Co prawda jakieś mniej istotne wiadomości wyleciały mu już z głowy (już chyba nie pamięta nazwy największych księżyców Jowisza, które znał mając 2 lata), ale wciąż mógłby zagiąć nie jednego dorosłego.

Byl sobie kosmos 001gra planszowa by . Byl sobie kosmos 002gra planszowa by . Byl sobie kosmos 003gra planszowa by . Byl sobie kosmos 004gra planszowa by .

Gdy dowiedziałam się, że Wydawnictwo Hipokampus wydało grę „Był sobie kosmos”, wiedziałam, że musimy ją mieć. Nie dość, że Jasiek nadal czuje się pewnie w tym temacie i śmiało może wygrać z większością znajomych (i naszych, i jego), to uwielbiamy wszelkie wydania od Hipokampusa (niedawno pisałam Wam o grze Pierwsza Pomoc). Tym razem mam też dla Was niespodziankę, którą znajdziecie na końcu wpisu.

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 7 roku życia, ale jeżeli Wasze dziecko jest młodsze i interesuje się kosmosem, to poradzi sobie z pytaniami (a przynajmniej z większością). W grę może grać od 2 do 4 graczy. Jaśkowi jednak podobało się również po prostu sprawdzanie swojej wiedzy poprzez czytanie pytań do gry. Można więc i grać w pojedynkę. 🙂 Celem gry jest dotarcie do czterech (z ośmiu) planet układu, słonecznego, pobranie z nich próbek do badań naukowych oraz powrót na Ziemię. Osoba, której uda się to jako pierwszej, wygrywa.

Na planszy znajduje się 8 planet (jak to w układzie słonecznym): 4 skaliste i 4 gazowe. Planety skaliste (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars) poruszają się po planszy po swoich orbitach. Planety gazowe nie poruszają się w naszej grze, ponieważ poruszają się one znacznie wolniej – np. gdy Neptun wykonałby jedno, pełne okrążenie, nasza Ziemia zdążyłaby obiec Słońce już prawie 165 razy.

Byl sobie kosmos 006gra planszowa by . output_aLJTaw by . Byl sobie kosmos 007gra planszowa by . Byl sobie kosmos 008gra planszowa by .

Nie będę Wam opisywać reguł całej rozgrywki, ponieważ cały opis znajdziecie w instrukcji. Napiszę tylko, że gra jest naprawdę wciągająca. Mimo że mamy ja od niedawna, Jasiek bez przerwy chce w nią grać. Jeżeli Wasze dzieciaki nie są takimi pasjonatami kosmosu, jak Jasiek, to też dobrze. Dzięki tej grze w jeden z najprzyjemniejszych sposobów (w formie zabawy) poznają tajemnice funkcjonowania kosmosu. W grze pojawiają się również postacie dobrze znane dzieciom z serii Było sobie… – np. Mistrz Maestro, a nawet Wredniak i Karzeł, których będziemy musieli przechytrzyć.

NIESPODZIANKA

Mam do rozdania dwie gry – Był sobie kosmos i Pierwsza Pomoc. Wystarczy, że napiszecie, czym interesuje się Wasze dziecko. Wybiorę dwie najbardziej kreatywne odpowiedzi. Bawimy się od dziś (tj. 9.04.2019 r. do 14.04.2019 r.. Wyniki umieszczę w tym wpisie 19.04.2019 r.

Regulamin konkursu

output_RPz9IZ by . Byl sobie kosmos 009gra planszowa by . Byl sobie kosmos 010gra planszowa by . Byl sobie kosmos 011gra planszowa by .

47 komentarzy

  • Kosmos ukoi nerwy

    Środek nocy.Nagły płacz.Pewnie zły sen.Zrywam się, by jak najszybciej uspokoić starszą i uniknąć obudzenia młodszej.
    -Agatko, mama już jest, nie płacz, przytul się, tu jest twoja sowa, ciiii…
    Nic nie działa.Co robić? Młoda w amoku.
    -Agatko, jakiego koloru Mars?
    -(cisza)Czerwony.
    -A ile księżyców ma Wenus?
    -Nie ma.
    -A jaka planeta jest Twoja ulubiona?
    -Ziemia.(wieeeelkie ziewnięcie).
    Zasnęła.
    Misja zakończona sukcesem 🙂
    Agata ma 3 lata i 5 miesięcy i od ponad roku zgłębia kosmos i niebo przy każdej możliwej okazji.W domu stosy rysunków z Układem Słonecznym, planety powstają z papieru, ciastoliny, ciasteczek,są na choince, są na tablicy, ja mam być Słońcem, młodsza siostra Księżycem, Agata to Wenus, tata jest Jowiszem,i tak się kręcimy, Agata jest rakietą Falcon Heavy, cień na ziemii to lądowisko,globus najlepszą zabawką, największe hity to piosenki o planetach z Super Simple Songs a jej ulubionym wokalistą jest Freddie Mercury 😄Agata kocha kosmos 🙂

  • Staram się zawsze podążać za dzieckiem, ale czasami bywa to trudne. Aktualnie przechodzimy fascynację Biblią – nie pytajcie skąd, sami szczególnie religijni nie jesteśmy. Jest budowanie arki z kartonów, odtwarzanie Wigilii z szaszłykami i popcornem, sterta szmat jest wielorybem dla Jonasza a młodszej córce brakuje miejsca na guzy od zabawy w Dawida i Goliata. Czterolatkę na bal karnawałowy musiałam przebrać za Mojżesza. Chwilowo jednak jest Jezusem i zdarza się, że w sklepie czy parku młodsza siostra palnie: „Jezu, oddaj mi mojego misia” albo „mamo, Jezus znowu mnie kopie”. Ale i tak bezcenne są miny ludzi, gdy na placu zabaw zaczynają się bawić w ukrzyżowanie 😀 😀 😀

  • Mój 8 latek Oliwierek 🙂

    Uczy się w szkole, lecz tak się stało
    Że szkolnej wiedzy jest mu za mało

    Gdy jako maluch w niebo patrzył
    Zauroczony cudnym widokiem był

    Nie wiedzieć czemu gwiazdy spadały
    Spełnienie marzeń obiecywały!

    A coś dziwnego ze słonkiem było
    Raz zachodziło, to znów wschodziło

    W miarę jak wiedzę swą poszerzał
    To częściej przed lunetą siedział

    I patrząc w gwiazdy co wtedy czuje?
    Astronautą się odnajduje

    Trudne pytania powstają w głowie
    Czy ktoś i kiedyś na nie odpowie?

    Początek świata, skąd czarne dziury?
    Zycie na ziemi to dar natury?

    By swej niewiedzy zaleczyć ranę
    To astronomem myśli – zostane

    Może odkryje nową planetę
    Ma już wspaniałą mocną lunetę

    Kosmonautą nawet się widzi
    I marzeń swoich wcale nie wstydzi

    Dziś nie realne, ale on czuje
    Że swe marzenia zrealizuje

  • No to teraz my 🙂 pasja kosmosem zaczęła się ponad pół roku temu jak miał dwa lata. Nie potrafi zaśpiewać piosenki a o kosmosie wie więcej niż ja przez 35 lat. Puzzle 100 kawałków bez problemu bo są na nich planety. Nie mówimy dobrze R ale nazwę czRna dziura aż akcentuje 😂 niestety uważam ze mało jest na rynku czegokolwiek z tej dziedziny co wspiera pasje takiego malucha ale zawsze coś ulubionego się znajdzie w książkach dla dużych. Mój syn nie śpiewa piosenek dla dzieci i nie lubi Thomasa. Czy się martwić hehe ? Jest pasja a kto wie gdzie wylądujemy jutro

  • Jak na małego odkrywcę przystało, Wojtuś ma różne zainteresowania. Synek uwielbia straż pożarną👨‍🚒🚒💦. Ma kilka książeczek o tej tematyce, (które czytamy prawie codziennie, bardzo lubi misia Oskara) dwa samochody strażackie, hełm, gaśnicę, a nawet krótkofalówkę. Zakłada zielone kalosze i pędzi z misją by kogoś uratować. Najczęściej jest to dinozaur, albo jego ulubiony miś🧸. Zestaw z jeszcze trochę za dużym hełmem, kupiony w jednym z marketów i odgrywanie różnego rodzaju scenek niesamowicie go cieszą. Podobnie, jak rośliny. Bardzo lubi wszystkie wąchać, oglądać, kiedy siada na nich jakiś owad, to aż piszczy z radości 🦋🌷🐝🌹🐛. W wieku dwóch lat zna więcej nazw roślin, niż moja siostra, która kupiła kiedyś mamie w prezencie uschniętego storczyka… Jeśli Wojtaszek jeszcze jakiejś nazwy nie potrafi wypowiedzieć, (mówić zaczął dość późno i dopiero wszystkiego się uczy) to pokazuje w książce paluszkiem, o którą roślinę mu chodzi. Kiedy jesteśmy u moich rodziców na wsi, pierwszy biega z konewką lub wężem ogrodowym i podlewa wszystko co popadnie – przede wszystkim siebie❤️. Rośliny domowe również bardzo lubi – zwłaszcza kaktusy i sukulenty. Mamy na kuchennym parapecie grubosza tzw Uszy Shreka, kiedy synek tylko na niego spojrzy od razu maluje się wielki uśmiech na jego twarzy. Woła „mój gili gili”, że niby go łaskocze (Wojtuś obdarowuje wszystkich, których lubi łaskotkami😊, w tym również rośliny i zabawki) i radośnie się śmieje.
    Jednak chyba najbardziej interesują go kamienie… ⛰️ Mój mąż zbiera minerały i synek – podobnie jak tata również potrafi dostrzec piękno znalezionego kamienia przy drodze (prawie każdego😉). Ze spaceru, czy wycieczki wracamy zawsze z kieszeniami pełnymi kamieni – tych mniejszych i większych. Wojtuś tak samo, jak tata ma własną lupę, (póki co plastikową, ale tata od czasu do czasu pozwala mu używać swojej) pod którą ogląda dokładnie każdy nowo znaleziony skarb🕵️💎. U dziadków na wsi ma sporą skrzynkę, w której trzyma swoje znaleziska. A i u nas w domu ma swój kącik z mniej lub bardziej błyszczącymi kamykami znalezionymi podczas naszych spacerów, czy zabaw na świeżym powietrzu.

  • Mój urwis Błażej! Niewątpliwie za tatą umysł matematyczny. Ulubiony program „niesamowite zjawiska przyrodnicze” na YouTube. Jest w 7 niebie gdy zagląda do wnętrza wulkanu lub widzi erupcję. Gdy tornado zabiera drzewa na swej drodze czy porywa dachy niemalże czuje jego moc. Gdy widzi powódź jakby potrafił zanurkowałby przed telewizorem. W życiu strachajło. Prysznic go przerażał, dentysta a szpital dobrze zna od podszewki a mimo to duszę ma tak bogatą i barwną, że zwyczajnego spokojnego życia się z nim nie spodziewam. Ulubiona książka? Ciało człowieka z podziałem na mięśnie, kości itd. Zna niemal wszystkie. Niemal, bo książka po angielsku. Kiedy żyje w pełni przeżywając to co go otacza, starając się zrozumieć nasz świat mam wrażenie, że przeżywam swoje życie od nowa. Widzi świat w sposób bogatszy i pełniejszy niż większość z nas. Zaraża chęcią do zadumy nad tym co zwykle mijamy w sposób niezauwazony. Na świecie jest wiele takich dzieci. To wspaniałe kiedy stają się takimi dorosłymi. Dzięki temu mamy wynalazki, szczepionki, innowacyjne metody leczenia. Jestem dumna z mojego synka choć cena za taką perełkę jest wysoka. To chodząca niezłomność i determinacja. Czy z moja pomocą czy bez osiągnie każdy zamierzony cel. Wolę pomóc! Nie dlatego, że kocham, lecz dlatego, że wierzę, bo już teraz jest lepszy ode mnie! 🙂

    Ilona
    Dumna mama Błażeja

  • Mój urwis Błażej! Niewątpliwie za tatą umysł matematyczny. Ulubiony program „niesamowite zjawiska przyrodnicze” na YouTube. Jest w 7 niebie gdy zagląda do wnętrza wulkanu lub widzi erupcję. Gdy tornado zabiera drzewa na swej drodze czy porywa dachy niemalże czuje jego moc. Gdy widzi powódź jakby potrafił zanurkowałby przed telewizorem. W życiu strachajło. Prysznic go przerażał, dentysta a szpital dobrze zna od podszewki a mimo to duszę ma tak bogatą i barwną, że zwyczajnego spokojnego życia się z nim nie spodziewam. Ulubiona książka? Ciało człowieka z podziałem na mięśnie, kości itd. Zna niemal wszystkie. Niemal, bo książka po angielsku. Kiedy żyje w pełni przeżywając to co go otacza, starając się zrozumieć nasz świat mam wrażenie, że przeżywam swoje życie od nowa. Widzi świat w sposób bogatszy i pełniejszy niż większość z nas. Zaraża chęcią do zadumy nad tym co zwykle mijamy w sposób niezauwazony. Na świecie jest wiele takich dzieci. To wspaniałe kiedy stają się takimi dorosłymi. Dzięki temu mamy wynalazki, szczepionki, innowacyjne metody leczenia. Jestem dumna z mojego synka choć cena za taką perełkę jest wysoka. To chodząca niezłomność i determinacja. Czy z moja pomocą czy bez osiągnie każdy zamierzony cel. Wolę pomóc! Nie dlatego, że kocham, lecz dlatego, że wierzę, bo już teraz jest lepszy ode mnie! 🙂

    Ilona
    Mama Błażeja

  • Krzysiu (5lat) czym ty się najbardziej interesujesz?
    Krzyś: Kosmosem i ptakami. To w sumie lataniem!

    Jakiś czas temu byliśmy na wykładzie o ptakach w mieście i dostaliśmy kalendarz ze zdjęciami ptaków. Krzysiek zna większość ptaków odwiedzających nasz taras, także odróżnia wróbla od mazurka. Jakie było moje zdziwienie gdy oglądaliśmy kalendarz i doszlismy do wróbla. Krzyś zamilkł. Zastanawia się pewnie który z tych dwóchgatunków. Tak łatwo je pomylić więc mu podpowiadam:
    Ja: Krzysiu a to przecież ptaki, które najczęściej spotykamy.
    Krzyś: Dudki?!

    Musicie wiedzieć, że moja siostra i szwagier właśnie tak mają na nazwisko więc prawie się zgadzało.

    • U mojego 4 latka jest właśnie faza na kosmos. Zaczęło się niewinnie od książeczki „tutaj jesteśmy” która kupiłam w sumie dla młodszego… Potem w naszym domu regularnie zaczęła lecieć piosenka „w układzie słonecznym wiruja planety…”, zaczęło się nocne wypatrywanie gwiazdozbiorow, tata dorobił się aplikacji na komórkę która pokazuje położenie gwiazd i planet, puzzle kosmiczne są w ciągłym użyciu, odwiedziliśmy planetarium w Warszawie, a wczoraj wystawę we Wrocławiu (ta jednak nie przypadła Mikołajowi do gustu). Dzisiaj jest oczekiwanie na kuriera bo mama znalazła dwie super książki, między innymi Planatarium z wydawnictwa dwie siostry. No jak widać, brakuje nam tej gry😁🌕🌎

  • Moje dziecko ma duszę złomiarza. Kolekcjonuje zdezelowane przedłużacze, farele i wszelkie ustrojstwa z wejściami us – bicznymi (!). Bez programatora starej pralki – spać nie pójdzie! Matka, chciałaby się pochwalić sterylnym domem, ale gdzie tam! Wysypisko klawiatur, potencjometrów, rezystorów i płyt głównych. Drugie „ku-ku” mojego dziecia – pierwiastki! Teraz już wiem, że jeśli pierworodny szepcze pod nosem: Unununium, Ununqadium, Ununpentium – nie muszę wzywać lekarza czy egzorcysty. Trzeci pociąg? Języki! Im bardziej obce – tym lepiej! Angielski – nuuuuda! Paszto albo zulu – bajka! Nie doproszę się rysunku przedstawiającego szczęśliwą familię, za to mam tuziny karteluchów spisanych a’la cyrlicą. No, cóż każdy ma jakiegoś bzika. Od pięciu lat mam i ja! Ma kręcone kłaki, niebieskie oczy i szczerbate jedynki. Kocham!

  • Syn ma 5 lat od dawna interesuje się kosmosem i planetami. Dzięki nim dowiedziałam się wielu rzeczy o całym naszym wszechświecie o których nawet nie miałam pojęcia. A szkoda że nie uczą tego w szkołach bo to naprawdę cenne informacje. I to prawda jak dziecko się czymś interesuje to wiek nie ważny poradzi sobie doskonale 😊

  • Syn ma 5 lat od dawna interesuje się kosmosem i planetami. Dzięki nim dowiedziałam się wielu rzeczy o całym naszym wszechświecie o których nawet nie miałam pojęcia. A szkoda że nie uczą tego w szkołach bo to naprawdę cenne informacje. I to prawda jak dziecko się czymś interesuje to wiek nie ważny poradzi sobie doskonale 😊

  • Nasz Jaś lub Jowisz, jak mówisz, interesuje się wszelkimi zjawiskami naturalnymi. Kosmos, tornada, rodzaje chmur, tsunami i wulkany. Przede wszystkim wulkany i mamy anegdotę z nimi związaną. Rozmawialiśmy kiedyś o podróżach. Jaś zapytał, gdzie można się wybrać. Wymieniłam różne kraje w tym Japonię. Mój syn znawca stwierdził, że w Japonii to są wulkany, które wywołują trzęsienia ziemi, więc może wybierzemy się gdzieś indziej. Na przykład do… Opoczna 🙂

  • Mój Arek interesuje się głównie tym, co mama ma na talerzu, jak można wyjść z pokoju i eksplorować korytarz a nie zostać przy tym zauważonym oraz tym co robi tata, gdy się z nim nie bawi (a ostatnimi czasy są to wiercenia i stukania, czyt. remont). Dodam, że Arek ma 9 mięsiecy 😀

  • Mój Syn Łukasz lat 5 od 3 roku życia interesuje się również kosmosem 😊 prawie codziennie przed snem oglada niebo przez swoj teleskop. Jedna z Pan z przedszkola też uwielbia tematykę kosmosu i dzieci nazywają się same planetami na zajęciach. O grze dowiedzieliśmy się z bloga i bardzo nas to zainteresowało. Oprócz kosmosu Syn uwielbia lego, kiedyś duplo teraz City 😉 pociągi to jego miłość 😍

  • Mój syn uwielbia temat kosmosu od roku.
    Zna wszystkie planety interesuje go wszystko co związane ze wszechświatem, aż tak bardzo że na Boże Narodzenie wszystkie prezenty od Gwiazdora😁 były z tym związane i dydna mu teraz nad łóżkiem układ słoneczny o który biedni starzy zachaczaja wymykając się z łóżka młodego gdy już zaśnie budząc odbijaniek się planet o siebie najmłodszą latorośl😂

  • Mój syn nie interesuję się piłką nożną. On ma obsesję na tym punkcie! Uwielbia grać w piłkę – w domu, najlepiej w korkach – sorry panele, sorry sąsiedzi – czy na podwórku, czy na treningu. W weekendy jeździ z tatą na boisko i tam spędzają pół dnia. Gra też w FIFĘ i przez to poznał nazwy drużyn, graczy, kraje i ich flagi oraz liczby. Ciągle rozmawia o tym, pokazuje wślizgi, po-cieszynki. Jeszcze do tego zbiera karty do albumów. No i też ogląda mecze z tatą, co sprawia im obu wielką frajdę. Często mówi, że piłka jest najważniejsza, a poza tym rodzina i zdrowie. Gdy piję colę, czy jem chipsy on mówi, że to niezdrowe, a on jest sportowcem i musi się zdrowo odżywiać. Przekonał się do owocowych koktajli, wystarczył argument, że to napój sportowca. Więc w sumie bardzo mnie cieszy pasja syna, czasami tylko fiksuję do ciągłego stukania piłki o podłogę, czy meble. Widzę jednak, jaką on ma z tego przyjemność i cieszy mnie fakt, że nie trzeba go do ruchu zmuszać i przekonywać, bo on to uwielbia i ma z piłki wielką frajdę.

  • Mój syn- Jan lat 4- interesuje się wszystkim, co związane z Harrym Potterem. Filmy to za mało. Gra Harry Potter trivial pursuit tylko w niewielu pytaniach sprawia mu problem. Z kazdego spaceru przynosi nowa rozdzke-patyk. Na uwage w stylu, ze rozdzka sama wybiera czarodzieja i kazdy czarodziej ma tylko jedna rozdzke, odpowiada, ze dzis bedzie np. Syriuszem Blackiem i posiadanie owego patyka jest obowiązkowe. I faktycznie, biega po mieszkaniu i krzyczy exerialmus, a za chwile jest juz Ronem czy Harrym. Tak więc- zainteresowaniem mojego synka jest Harry Potter.

  • Młodszy syn (trzylatek) interesuje się wszystkim, co związane ze strażą pożarną. Dosłownie wszystkim. Zna nazwy większości sprzętów, wszystkie auta, wchodzi na drabiny i gasi wymyślone pożary. Nawet hulajnogę ma strażacką. Jego ulubiony kolor to czerwony i biada temu kto trzyma w rękach coś, cokolwiek tego koloru. Ot wszytko czerwone należy do niego. Starszy pięciolatek uwielbia gry i puzzle. Planszowki i logiczne. Karciane i strategiczne. Właśnie przynieśli do stołu w jadalni wszystkie gry. Miejsca na stole brak a starszak rezolutnie stwierdził : „obawiam się ze chyba trochę przesadziliśmy. Będziemy długo grać”. Więcej nie napisze, bo właśnie rozkładają „super farmera”. Na podłodze. Pozdrawiam ☺

  • Mam dwójkę dzieci. Matylda już 7lat interesuje się typowymi rzeczami jak na jej wiek, rysuje, laleczki lol, kosmosem też bardzo i to od dawna. Zaczęła TEŻ pisać książeczki (od jakiegoś czasu pisze) głównie są to historyjki o niej i jej małym braciszku, mamy mega ubaw z tego, bo są naprawdę świetne 😛 od niedawna jej nowa pasja są rekiny… Tak, głównie zarlacze ciągle mnie o nie pyta, ciężko mi coś znaleźć dla dzieci, poza atlasem, a ona non stop o coś pyta (nie zawsze znam odpowiedzi 🙈) ostatnio mnie męczy żebym jej szczęki pokazała (nie wiem skąd wie o tym filmie) i muszę go streszczac 😁 bez krwiozerczych oczywiście fragmentów 😊 syn Bruno lat 1 od jutra 😁 niestety nie interesuje się milionem zabawek które ma, najchętniej dewastuje nam otoczenie, książki, płyty i x- boxa🙈ewentualnie kontakty i kable jeszcze go interesują. Pozdrawiam serdeczne

  • „Kosmosem i dinozaurami i pająkami i jaszczurkami i wężami i jeszcze oceanem. Czy coś jeszcze? Zwierzętami i jeszcze drzewami. No i dzidziusiami. I już”.
    Powiedziała Natasza lat 6. „I pół. Sześć i pół! (dodała)”.

  • Witam 😀
    Moja dwójka synów : Miłosz (9 lat) i Daniel (8 lat) w większości mają podobne zainteresowania. A są to: piłka nożna – zwłaszcza interesują nas (bo te pasję dzielimy wspólnie) kluby, w których grają Polacy, Lech Poznań i Barcelona oraz Nasza Reprezentacja. Gdybym tylko chłopakom pozwolił, to kolejnym zainteresowaniem byłyby gry komputerowe /konsolowe – jednak będąc samemu uzależnionym graczem staram się przekierować ich chęć gry na gry planszowe. I skutecznie. Gramy bardzo często i to w przeróżne gry6, do naszych ulubionych należą Splendor, Valhalla i Talisman Magia i Miecz. Danielek ponadto bardzo interesuje się przyrodą i światem zwierząt. Pozdrawiam

  • Mój Synek -Miłosz lat pięć – zaczął interesować się szachami. Uwielbiam słuchać, jak razem ze swoim tatą prowadzą polemikę, którą figurą się ruszyć, by zbliżyć się do wygranej😊 Ciut mi wstyd, bo ja grać nie umiem…

  • Syn Franciszek. Aktualnie lat 3, 5. Rozgarniety to mało powiedziane 😁 interesuje się wszystkim. Wiadomo, jedno bardziej mu przypadnie do gustu i wtedy temat wałkowany jest NON STOP, inne mniej. Od zawsze na tapecie jest straż pożarna. Wie co mieści w sobie samochód strażacki itp. Dluuugi czas skupił swoje zainteresowanie na Titanicu, a później Britanicu i Posejdonie. Wiedziała dlaczego zatonely, chociaż miały być niezatapialne. Gdy byłam w drugiej ciąży próbował pojąć jak to jest, że tam w środku jest jego młodszy brat. Teraz, gdy Mały ma 7 miesięcy, Franko bacznie go obserwuje i to jak sie rozwija. Aktualnie na tapecie KOSMOS. Jak sam często zaznacza, „ten kosmos mnie interesuje, dlatego tak często o niego pytał, wiesz?” 😊.

  • Nasze dziecko (mój wnuk 😉 ) interesuje się teleportacją i podróżami w czasie. Wszystko, co wpadnie w jego ręce – klocki, sprytna plastelina, papier – zamienia się w pojazdy teleportujące i natychmiast leci do świata jaskiniowców, do starożytnego Egiptu lub w kosmos przyszłości. Na urodziny zażyczył sobie kasę i kupił za nią zestaw z piramidą z Playmobil. Od tego czasu mumie nie mają spokoju – codziennie wpada do nich z wizytacją człowiek przyszłości wykorzystujący do teleportacji energię z własnych bąków (przepraszam, przytaczam tylko fakty 😉 ). Nową pasją jest aktualnie przeglądanie strony internetowej Wydawnictwa Mamania w celu sprawdzenia kiedy będzie nowa część „Magicznego domku na drzewie” – nie może żyć bez tej serii. Oczywiście babcia też jest poddawana eksperymentom. Ja chętnie się udam tam gdzie mnie wyśle, ale stawiam zawsze warunek – lecimy razem 🙂

  • odkąd u mojego synka Kacperka w przedszkolu trwa akcja „. Akademia bezpiecznego malucha „ moje dziecko chce zostać ratownikiem medycznym , albo górskim , albo wodnym – zależy od dnia 🙂 układa misie , lalki swojej siostry w pozycji ustalonej bocznej :):) , robi resuscytację swoim pacjenta – oczywiście pouczając każdego że dorośli cała ręka a dzieci tylko paluszkiem 🙂 wyrusza na akcje aby ratować turystów górskich których przysypał snieg – niejednokrotnie owinięty różnymi paskami bo jest to sprzęt do ratowania 🙂 akcje sa rożne – nawet dostarcza picie do schronisk górskich – wtedy wyciąga wszystkie bidony , butelki i wkłada do drewnianego samochodziku 🙂 Ostatnio marzy abym kupiła mu na dzień dziecka strój ratownika zeby mógł byc prawdziwym 🙂

  • Mój 6latek, wiadomo, jak to chłopiec intresuje się kosmosem, dinozaurami, samolotami i kiedy babcia powiedziała, że bedzie w przyszłosci pilotem, stanowczo powiedzial „to ja zdecyduje kim bede” i swoje największe plany zaczyna snuć jak mówi o gotowaniu, opowiada wszystkim o tym jak kiedyś, otworzy piękną restaurację z wielkim kinem dla dzieci, żeby nie musiały się nudzić kiedy czekają na jedzenie. Opowiada o daniach jakie zrobi, a jego 2,5letni brat podpowiada, że daniem głównym, bedzie „SUPA”, a jaka? „Inna…” 😉

  • Jest sobie Franciszek ma 6,5 lat hmmm i młodszego brata -5 lat. Uwielbiamy całą rodziną spędzać czas na grach planszowych- hitem była pierwsza planszowka czyli grzybobranie☺ tak gra z dzieciństwa rodziców pochłonęła uwagę i dzieci… tak zaczęła się nasza przygoda. Franciszek uwielbia zajęcia z robotyki- klocki lego programowanie to coś dla niego. Ale KOSMOS odgrywka równie ważna rolę. Co ostatnio zbudował na zajęciach? Oczywiście łazika. Jakiej piosenki nauczył się najszybciej na zajęciach w przedszkolu – oczywiscie o planetach. Układ słoneczny ma w małym paluszku. Najbardziej cierpiał jak dopadła go ospa a w przedszkolu akurat omawiali temat układu słonecznego. Oczywiście nie mógł odpuścić – układ słoneczny na wielkiej kartce papieru narysowany- każda planeta odpowiedniego koloru i wielkości i najważniejsze że mógł to zrobić będąc w piżamie☺
    Jego chęci do poznawania nowych rzeczy i przyswajania wiedzy są ogromne a opowieści o tym co już wie pochłaniają całe jego skupienie i energię by przekazać to pozostałym. Lubi kreatywne zabawy.

  • Witam,

    Adaś lat 4, uwielbia książki. Ulubioną tematyką są bakterie, wirusy, drobnoustroje ale nie tylko.
    Ostatnio odkryliśmy „Niewidoczny świat”, zakochał się w tej pozycji.
    Oprócz tego zafascynowany dinozaurami, potworami, układem słonecznym i mechaniką.

    Sama prowadzę bloga; głównie publikuję książki, które interesują malca.

  • Synek ma prawie 4 lata, lubi bawić się w lekarza. Jakoś popatrzyłam sobie rękę kamieniem do pizzy, rozpłakałam się, poszłam na balkon. A on pobiegł za swoją walizką lekarską i przyszedł do mnie, żeby mnie leczyć. To było bardzo miło z jego strony i trochę mnie ucieszyło.

  • 😉 Czym interesuje się 3.5latek 😂 WSZYSTKIM 😨
    Dosłownie, 1000000…00000 pytań na minutę. A dlaczego mąka jest biała?
    Czemu jajko po rozbiciu jest żółto…”widoczne” (przezroczyste) a jak się ugotuje/usmaży jest żółto…białe? 😵
    Jak zapala się słońce? (dzisiaj przed zaśnięciem)
    Gdzie ja byłem jak ty byłaś mała?(również z dzisiaj😨).
    Dlaczego mówisz że to truskawki jak to tylko jakieś liście… ?
    Czemu mięta (liście) tak pachnie…. a bazylia tak? Dlaczego ogórek jest prostokątny a pomidor okrągły?
    Gdzie w gniazdku schował się prąd?
    Po co psu/kotu ogon?
    Nom….więc…mogłabym napisać książkę 😂 „100000 pytań 3.5L jak się dobrze przygotować” ale….”ponieważ/gdyż/albowiem/” sama czasem nie wiem co mam mu powiedzieć …. :p

  • Nasz mały Maxim ma 3,5 roku i jest pozytywnie zakręconym kosmos freakiem 😃😃o planetach wie wszystko (przynajmniej takie mam wrazenie)zna wszystkie nazwy księżyców każdej planety 🙈🙉🙊 wykonaliśmy nawet razem strój wszystkie planety były wykonane ręcznie z filcu,dużo pracy ale radość dziecka bezcenna ❤każda nowa książka każda nowa zabawka o kosmosie i planetach jest przyjmowana z krzykiem radości,planety mamy wykonane chyba ze wszystkiego co się da😂😂każdy domownik jest nazwany po planecie,młodszy brat został nazwany Plutonem 😅😅
    Super ze jest więcej takich dzieciaków 😍
    Ściskam i Pozdrawiam wszystkie Mamy szczególnie te co mają małych kosmos freakow🤗Niech moc bedzie z nami jakoś to przetrzymamy 😂😂😂😂

  • Moj Filip – 4 lata – interwsuje sie zyciem. Czyli wszystkim
    😀 Dzisiaj sa to kwiaty. Jutro samochody a po jutrze …. Ktoz to wie…
    😀 😀 A mnie cieszy ta wszechstronnosc.. Najważniejsze ze na nude nie narzekamy…
    😀 pozdrawiamy..

  • Ledwie trzyletnia Ania jet pasjonatką…nart. I sportów zimowych. w dwa dni mając równiutko 3 lata i miesiąc opanowała jazdę na nartach… ogląda wszystkie konkursy pucharu świata w skokah narciarskich i na moje nieszczęście skoczków naśladuje skacząc z kanapy… na pytanie zadane przez panią w przedszkolu: Aniu, kim chcesz zostać w przyszłości? odpowiedziała: chcę zostać nauczycielką…będę uczyła dzieci nart!

  • Karol (lat prawie 5) jak większość chłopaków interesuje sie dinozaurami 😉 oprócz tego także kosmosem, chodzimy na kosmiczny plac zabaw niedaleko naszego bloku, na ziemi są narysowane orbity, a każda planeta jest jakimś urządzeniem. Podczas ubierania zamęcza mnie pytaniami: mamo, która planeta jest największa? ja: Saturn? K: nieee. ja (po sprawdzeniu w telefonie): Jowisz? K: tak, która planeta ma pierścienie? itd.
    Muszę się ciągle douczuać. 🙂
    Oprócz tego wszyscy uwielbiamy gry planszowe, my z mężem takie trudniejsze, po godzinach jak dzieci śpią.
    Borys(lat 2,5) uwielbia potwory – nie wiem skąd to się wzieło i wszystko co tylko brat lubi, nasza mała małpka, w ogień za nim wejdzie. Też chce z nim grać w gry planszowe, ostatnio spróbowaliśmy potwory do szafy i nawet nam poszło.

  • Nasz Miron ( 3,5 roku) w zeszłym roku miał fazę na książki o tematyce ludzkiego ciała i kosmosu… Wszelkiego rodzaju książki z okienkami, atlasy, kolorowanki z naklejkami etc dosłownie pochłaniał 🙂 Robiliśmy nawet gipsowe magnesy w kształcie rakiety, kosmonauty czy planety 🙂 Zainteresowanie tematyką ciała chyba już mu przeszło, ale kosmos nadal jest na tapecie. Planety, galaktyki czy księżyce wymienia jednym tchem. Chodzi za nami i pyta „a wiesz co to Makemake albo Ceres?” albo „ile księżyców ma Jowisz?”, czasem specjalnie mówi źle żeby sprawdzić czy go słuchamy i poprawimy błąd 😀 Czasem mam już po kokradkę tych rozmów, ale tak naprawdę fajnie jest móc uczyć się razem z nim… Bo w prawdzie literować potrafi ale czytać jeszcze nie, więc ktoś póki co musi pomagać mu zgłębiać tą wiedzę. A przez grę planszową jeszcze nie próbowaliśmy się uczyć 😉
    Od kilku tygodni gra w gry zręcznościowe np Operacja, Bed Bugs czy Głodny Krokodyl… planszówek jeszcze nie ma. Dlatego na pewno ucieszył by się z obojętnie której z tych gier. Jednak „Był sobie kosmos” na pewno byłby strzałem w dziesiątkę 😉

  • Mój 14 miesięczny synek uwielbia bawić się w Doktora 😉 Wie, że trzeba założyć stetoskop (bo widział jak robi to Ciocia) i odsłuchać pacjenta. Jego najcierpliwszym pacjentem jest oczywiście Tatuś 😂

  • Moja córka ma dwa zainteresowania: balet i księżyc. Ostatnio rozmawiając z Tatą powiedziała, że zabierze go na księżyc. Tata jej na to, że to bardzo daleko. A ona stwierdziła że i tak tam poleci.

  • Moja córka lat 5 – Pola, interesuje się podobnie jak Twój syn kosmosem i…, anatomią człowieka. Kiedy miała 2,5 roku poszliśmy z nią na piknik astronomiczny gdzie odwiedziliśmy planetarium. Po wyjściu z pokazu Pola poprosiła o zakup książki o kosmosie mówiąc :” Mamo, kup mi książkę o kosmosie tylko naukową!”. Gdy pisała list do Mikołaja poprosiła go o atlas anatomiczny i książkę o mózgu.
    Nie istnieją dla niej pluszowe misie i lalki, bawi się budując łaziki marsjańskie, kocha dinozaury! Taka właśnie jest moja dziewczynka.

  • U nas 7 letnia córka uwielbia zwierzęta. Pochłania czasopisma o nich. Posiadamy dzięki Niej agamę brodatą w domu 😀 + karaluchy, bo przecież trzeba ją czymś karmić. Córka karmi ją mącznikami z ręki. A 3 letni synek jakiś czas temu interesował się kosmosem, a teraz na tapecie dinozaury.

  • Mój 5,5 latek zwariował na punkcie gry farming symulator i jak było jeszcze zimno to w nią grał i budował z klocków traktory a teraz jak wiosna idzie to dzięki temu mam chętnego pomocnika w ogrodzie 🙂

  • Bardzo lubimy w wolnych chwilach grać w planszowki. Był taki moment, że ulubioną grą moich dzieci (Nadia lat 9 Tomek lat 5) był Monopoly z miastami z różnych zakątków świata. Za każdym razem padala ta sama odpowiedź na pytanie w co zagramy 🙂 niestety nie zawsze gra przebiegała spokojnie największe emocje budził głównie Nowy Jork. Kto go kupi, czemu on nie ja, ja chciałam to miasto…. Ufff ale generalnie gra bardzo fajna 😀

  • Moje Dziecko – interesuje się pomocą innym, młodszej koleżance pomaga zejść ze schodów, zajętej gotowaniem mamie pomaga zmywać naczynia ❤
    Moje Dziecko interesuje się książkami, czytanie przed snem to jedna z ważniejszych części dnia, powoli sam zaczyna czytać, tworzy również książeczki z wymyślonymi opowieściami 😻😻😻
    Moje Dziecko interesuje się kosmosem, układ słoneczny to Jego pasja, tworzy rysunki, malunki, wycinanki i opowiastki kosmiczne 👨‍🚀👨‍🚀👨‍🚀
    Zainteresowania Mojego Dziecka tworzą chęć bycia w przyszłości astronautą lub naukowcem-astronautą, na plan dalszy zeszła chęć bycia strażakiem..
    Zainteresowania Mojego Dziecka mogłabym wymieniać i wymieniać, mnie cieszy wszechstronność i wyjątkowość dzieciństwa. Przypomina mi się czas jak sama będąc dzieckiem interesowałam się różnymi rzeczami.. 👪

  • Alek lat 6 – fazę na kosmos i ciało człowieka przechodził w wieku 4 lat ale wciąż dużo pamięta. Dzieki Twojmu wpisowi dowiedzieliśmy się wtedy m.in. o tablecie kosmicznym, który do tej pory jest jedną z ulubionych zabawek. Obejrzeliśmy też wystawę NASA w Warszawie. Teraz nie są to jego priorytety, fascynują go Gwiezdne Wojny i szeroko pojęta technika, czyli jak działa auto, samolot, skąd się bierze energia, jak się buduje itp. Na nasze szczęście w miarę umie juz czytać i ratują nas książeczki z okienkami 🙂 Szczerze to nawet nie miałam pojęcia że są tak szczegółowe gry tematyczne. Alek byłby wniebowzięty 🙂

  • Mój Synuś 7 latek lubi kosmos, ogląda ” było sobie życie”, uwielbia budować roboty i konstrukcje z sekretów elektroniki które polecam.

  • Mój Synuś też jest pasjonatem kosmosu, uwielbia „było sobie ŻYCIE” , a także budować roboty i konstrukcje z sekretów elektroniki.

  • Mój Miłosz lat prawie 8 wraz z najlepszym kumplem interesują się oczywiście grami typu Minecraft, Roblox, ale też właśnie kosmosem, wynalazkami… Niedawno były urodziny tego kolegi, Miłosz zrobił mu pocztówkę- oczywiście czarna kartka i planety, mgławice… A w środku napisał: życzę Ci żebyś kiedyś został pracownikiem NASA albo kosmonauą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *