Wakacje bez strachu

_DSC2251 by .

Za chwilę każdy z Was rozłoży się z kocykiem nad jeziorem, z parawanem na plaży czy też z grillem na działce. Nie ważne, czy będziecie nurkować w ciepłych wodach Oceanu Indyjskiego przy jakiejś malediwskiej wyspie, czy rozłożycie kocyk z Lidla przy oczku wodnym teściowej. Każdy z Was będzie chciał odpocząć. Zacznie się błogie lenistwo, wakacje ruszą z kopyta.

Mamy czerwiec, a my już zdążyliśmy zaliczyć kilka nadmorskich hoteli. I mimo że nie mieszkaliśmy w głuszy, a jedynie w bardzo komfortowych warunkach, zawsze zabierałam z domu naszą podróżną apteczkę. Po co apteczka, skoro apteki są na każdym kroku? Racja, są, ale w mniejszych kurortach często apteki mają swoje dyżury, zdarza się też, że w weekendy przez kilka godzin żadna z aptek nie jest czynna. A bardzo często szybka reakcja jest warunkiem szybszego wyleczenia. Poza tym ja wolę mieć przy sobie produkty, które znam i lubię. Nie mogę mieć pewności, że apteka będzie miała w swoim asortymencie akurat to, co wiem, że na pewno mi pomoże.

Co może nam popsuć wakacyjny odpoczynek?

Zanim zaczynam pakować naszą apteczkę, zastanawiam się, co może nam popsuć wypoczynek. Wiele zależy od tego, jaką mamy porę roku oraz gdzie się wybieramy. Ale załóżmy, że, tak jak większość z Was, wybieramy się gdzieś, gdzie jest ciepło. Możemy więc określić, że naszymi największymi wrogami będą: odwodnienie, biegunka, ukąszenia owadów, poparzenia słoneczne, gorączka, ból gardła, ból głowy, skaleczenia. Warto pamiętać, że podczas upałów należy szybko działać szczególnie w przypadku biegunki czy odwodnienia. A o nie na wakacjach nie trudno.

Dlaczego latem częściej jesteśmy narażeni na ryzyko wystąpienia biegunki?

Latem, a szczególnie w czasie wyjazdów poza domem, nieco mniej dbamy o higienę (rzadziej myjemy ręce, myjemy twarz i zęby wodą z kranu – bezpieczniej wodą butelkowaną), częściej korzystamy z publicznych toalet, restauracji, kąpielisk, często nie wiemy skąd pochodzi jedzenie, które ląduje na naszym talerzu, jemy w przydrożnych barach, na straganach, zapominamy o myciu surowych warzyw, owoców, spożywamy pokarmy w temperaturze pokojowej (bezpieczniej jeść potrawy podgrzane). Z drugiej strony – zdarza się, że przestrzegając tych wszystkich zasad, również możemy być narażeni na pojawienie się biegunki. Owszem, warto zachować środki ostrożności i zminimalizować ryzyko wystąpienia biegunki, ale one nie dadzą nam 100% pewności, że jeteśmy bepieczni. Możemy pilnować się na każdym kroku, używać tylko wody butelkowanej, myć co chwilę ręce, nie korzystać z publicznych toalet, a np. w restauracji zjeść coś, co nie było pierwszej świeżości lub zostało przyrządzone z nie do końca zachowanymi zasadami higieny. No i pojawia się biegunka. A wraz z nią często i odwodnienie. Co w połączeniu z upałem może okazać się zabójcze dla naszego organizmu. Na Facebooku polecałam Wam pobranie poradnika ze wszystkimi praktycznymi informacjami na temat biegunki. Polecę Wam więc i tutaj. Bierzcie stąd – Poradnik o biegunce

Odwodnienie na wakacjach

Odwodnienie jest procesem przebiegającym bardzo szybko. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do omdlenia, śpiączki, a nawet śmierci. Należy więc zrobić wszystko, by mu zapobiec. W przypadku odwodnienia nie straszne jest samo odwadnianie się organizmu, ale to, że wraz z wodą tracimy cenne elektrolity, których obecność warunkuje prawidłowe funkcje życiowe. W przypadku wystąpienia sytuacji, kiedy grozi nam utrata elektrolitów (gorączka, wymioty, biegunka) powinniśmy przyjąć tzw. DPN – doustny płyn nawadniający (np. ORSALIT® DRINK), który ma na celu przywrócenie zaburzonej równowagi wodno-elektrolitowej do odpowiedniego stanu. Podanie płynu nawadniającego powinno być pierwszą czynnością, którą zrobimy na wakacjach podczas pojawienia się pierwszych objawów biegunki czy też odwodnienia.

_DSC2265 by .

Co spakować do wakacyjnej apteczki?

Co więc zabrać ze sobą, aby czuć się bezpiecznie?

Ja pakuję:

  • termometr
  • leki przeciwgorączkowe (na bazie ibuprofenu i paracetamolu)
  • doustny płyn nawadniający, który uchroni przed odwodnieniem (lubię ORSALIT® DRINK  który jest gotowy do natychmiastowego spożycia, a mój Jaśko lubi jego smak)
  • przeciwbiegunkowe saszetki ORSALIT® plus smektyn
  • leki uśmierzające ból gardła (nie mam swoich sprawdzonych, ulubionych – właściwie to najlepiej działa na mnie woda z solą)
  • aspirator do nosa dla dzieci + sól morską
  • witaminę C
  • środki odstraszające owady i kleszcze, przyrząd do usuwania kleszczy
  • coś łagodzącego skutki ukąszenia (najczęściej Fenistil) + Calcium
  • kilka ampułek soli fizjologicznej
  • krem z filtrem
  • coś na poparzenia (najczęściej Panthenol)
  • odkażający rany Octenisept
  • plastry i gaziki
  • nebulizator (wolę mieć pod ręką)

Dostępność wszystkich produktów w najbliższych aptekach możecie sprawdzić na stronie GdziePoLek.pl

Nawet jeżeli nie zaszywacie w buszu, pamiętajcie o tej podstawie apteczkowej. Przyda się w każdym miejscu na Ziemi. Oczywiście, jeżeli Wasze dzieci przyjmują jakieś leki na stałe, ma astmę, alergię itp., zaopatrujecie apteczkę w to, co może okazać się Wam potrzebne. Warto również pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym. Gdy wyjeżdżamy za granicę, zawsze wykupujemy dodatkowo płatne ubezpieczenie. Poza tym, gdy podróżujemy po Europie, wyrabiamy kartę EKUZ.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *