Jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka. Pamiętaj o tym

_DSC1353_1 by .

Droga Mamo,

wiem, że na każdym kroku jesteś oceniana, krytykowana. Chciałabym Ci tylko powiedzieć, że nie ma znaczenia:

  • czy zaszłaś w ciążę w wyniku in vitro, inseminacji, Twoje dziecko było „złotym strzałem”, czy pomyliłaś dni cyklu i zaliczyłaś typową wpadkę;
  • czy w czasie ciąży biegałaś, pływałaś, codziennie zaliczałaś skalpel, killer i turbo wyzwanie jednocześnie, czy musiałaś leżeć, aby walczyć o każdy dzień życia swojego dziecka w Twoim brzuchu;
  • czy miałaś mdłości przez cały okres ciąży, czy śledzie zagryzałaś czekoladą popijając je sokiem z kiszonej kapusty;
  • czy w ciąży nie miałaś żadnych dolegliwości, czy straciłaś pięć zębów, wypadł Ci odbyt, a na kostki u stóp mogłaś wkładać hula hop i by pasowało;
  • czy przytyłaś 30 kg, czy to, że jesteś w ciąży widoczne było tylko wtedy, gdy stałaś bokiem;
  • czy akcja porodowa zaczęła się w czasie spokojnego lunchu, brunchu, kawki u teściowej, czy nagle musiano rozwiązać ciążę, aby ratować życie Twoje i dziecka;
  • czy podczas akcji porodowej z bólu gryzłaś tynk ze ściany, byleby tylko urodzić naturalnie, czy miałaś umówione cesarskie cięcie;
  • czy urodziłaś piątego chłopca, czy ósmą dziewczynkę;
  • czy po porodzie hasałaś jak dzika łania, czy przez miesiąc nie mogłaś się wyprostować albo usiąść;
  • czy kupiłaś dziecku wyprawkę za miliony monet, czy większość rzeczy dostałaś po dzieciach przyjaciół;
  • czy karmiłaś piersią, dokarmiałaś mlekiem modyfikowanym, czy karmiłaś wyłącznie mm;
  • czy spałaś z dzieckiem, czy Twój maluch od początku spał w swoim łóżeczku;
  • czy po kąpieli zawijałaś dziecko w ręczniki i zakładałaś mu czapeczkę, czy owijałaś cienką pieluszką;
  • czy od początku radziłaś sobie sama, czy miałaś pomoc w postaci mamy, cioci, babci, przyjaciółki, niani;
  • czy po kilku miesiącach wróciłaś do pracy, czy byłaś w domu z dzieckiem, odkładając swoje plany zawodowe na przyszłość,
  • czy codziennie przeczesywałaś polskie wsie w poszukiwaniu ekologicznych produktów, czy podawałaś dziecku jedzenie ze słoiczka;
  • czy nosiłaś dziecko w chuście, czy bałaś się nawet w to omotać;
  • czy dawałaś dziecku smoczek, czy uważałaś, że to narzędzie szatana;
  • czy masz jedno dziecko, czy siedmioro;
  • czy Twoje dziecko pochłania kiełki rzodkiewki popijając je smoothie z jarmużu, czy nie kręci nosem jedynie na widok parówki z ketchupem;
  • czy Twoje dziecko chodzi do prywatnego, czy publicznego żłobka/przedszkola;
  • czy Twoje dziecko jest prymusem we wszystkich przedmiotach, czy do szkoły lubi chodzić dlatego, że może tam spotkać się z przyjaciółmi.

Mogłabym tak wymieniać bez końca.

Pewnie słyszałaś komentarze pod Twoim adresem odnośnie każdego z tych tematów.

Macierzyństwo nie jest łatwe. Nie jest łatwe wstawanie w nocy przez pierwsze miesiące (a czasem i lata) życia dziecka,  karmienie, wieczne niewsypanie, zmęczenie, odstawienie części swoich potrzeb na boczny tor, bycie odpowiedzialnym za drugiego, małego, bezbronnego człowieka. A do tego te ciągłe komentarze, docinki osób postronnych. A czasem i bliskich.

Na pewno uważasz, że są rzeczy, które Ci nie wyszły, w ramach których poległaś jako mama. Pamiętaj jednak, że nie ma jednego słusznego ideału prawdziwej matki.

Jestem pewna, że wszystko, co robisz, robisz z myślą o swoim dziecku. Bo Ty wiesz, co jest dla niego najlepsze.


Partnerem wpisu jest marka Nestle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *