Rozwój mowy w drugim roku życia

Pierwszy rok życia dziecka to okres ogromnych osiągnięć. Po skończeniu 12 miesięcy jego rozwój nieco przystopuje, nie przyniesie tak wielkich zmian jak poprzednie, jednak wciąż nie przestanie Was zaskakiwać. Dziecko w tym wieku jest małym naśladowcą. Poprzez naśladowanie dorosłych, maluch utrwala sobie wiele zachowań językowych charakterystycznych dla danych sytuacji. Zaczyna rozumieć, że on również może się z nami komunikować wyrażając konkretne treści.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że w tym wpisie skupię się na normie rozwojowej. Jest wiele dzieci, których rozwój mowy jest znacznie lepszy niż przewidują to normy. Są też dzieci, których mowa z różnych powodów będzie odbiegała od normy.

Poniższa tabela w ogólnym zarysie przedstawia, w jaki sposób rozwija się mowa maluchów, które skończyły pierwszy rok życia.

dlawioli_002

Najczęściej na początku drugiego roku życia dziecko posługuje się kilkoma lub kilkunastoma słowami. Są to zazwyczaj określenia dotyczące domowników (mama, tata, baba, dada) czy otaczających go przedmiotów (bu – buty, mi – miś, cici – kot), które rozumiane są głównie przez najbliższe otoczenie. Pojawiają się określenia dźwiękonaśladowcze (pipi – ptaszek, muu – krowa itp.). Zdarza się opuszczanie opuszczanie nieakcentowanych sylab (tofon – magnetofon). Mimo różnic występujących w innych językach, wiele procesów nabywania umiejętności mowy przebiega u dzieci na całym świecie w podobny sposób:

Bardzo ważne jest to, abyśmy rozumieli, co dziecko do nas mówi, słuchali go. Ma to ogromny wpływ na jego rozwój językowy. Maluch obserwuje reakcję odbiorcy i zauważa, jaki wpływ mają jego słowa na osobę dorosłą. W ten sposób rodzi się chęć do mówienia. Dziecko zaczyna rozumieć, że język ma moc sprawczą. Jeżeli maluch w tym wieku posiada duży zasób słów, którymi nazywa otaczającą je rzeczywistość, to w większości przypadków jest zasługą odpowiedniej stymulacji i wielu „rozmów” z opiekunami. Niewłaściwe reakcje otoczenia na pierwsze wypowiedzi dziecka (lekceważenie ich, brak kompletnego zainteresowania, a czasem przyjmowanie ich z nadmiernym entuzjazmem) mogą być powodem tłumienia chęci dziecka do mówienia i prowadzić nierzadko do opóźnienia rozwoju mowy.

Należy pamiętać, że dziecko w drugim roku życia nie jest w stanie wypowiedzieć wszystkich głosek. Wiele z nich jest zmiękczanych, co jest spowodowane (typowym w tym wieku) unoszeniem środka języka ku górze – zamiast sz dziecko powie ś itp. Często trudności sprawia wymowa spółgłosek w, f, k, g. Najpóźniej do trzeciego roku życia maluch powinien opanować ich wymowę. Do tego czasu musimy pamiętać o tym, aby nie poprawiać dziecka, nie strofować go za to, że źle mówi. Jeżeli dziecko powie na kota tot, nie mówmy: Nie tot, tylko kot. Powiedzmy lepiej: Tak, to jest kot. Kot miauczy, robi miau. Kot ma bardzo miękkie futerko. W ten sposób znacznie przyspieszymy proces nabywania słownictwa przez nasze dziecko. Nawet jeżeli jeszcze nie będzie potrafił wypowiedzieć tych słów, jego słownik bierny (rozumienie słów) szybko będzie się poszerzał. Rozumienie zawsze wyprzedza rozwojowo mówienie. Dlatego mówmy do dzieci jak najwięcej.

Maluchy w drugim roku życia mówią często bezfleksyjnie (nie odmieniają) Rzeczownikami posługują się zazwyczaj w funkcji mianownika, a czasownikami w 3. osobie liczby pojedynczej. Również o sobie dziecko mówi w 3 os. lp. Pamiętajmy, że jest to całkowicie normalne. Żeby maluch nauczył się fleksji, musi doskonalić umiejętność naśladowania dorosłych.

Jeżeli martwicie się o rozwój mowy Waszych dzieci i zastanawiacie się, czy czas już zgłosić się do logopedy, podrzucam Wam tabelkę przedstawiającą rozwój dziecka w obszarze mowy, opracowaną przez prof. Waltera Strassmeiera. Po lewej stronie znajdują się miesiące życia dziecka, w czasie których dana umiejętność powinna zostać opanowana. Jeżeli Wasz maluch odbiega od tych norm, jako logopeda pozwalam Wam dać dziecku 2 miesiące na to, aby nadgoniło jakąś umiejętność. Nie dłużej.

dlawioli_001
Strassmeier W., Interwencja wczesnodziecięca. 260 praktycznych ćwiczeń dla małych dzieci z trudnościami w rozwoju, Harmonia Universalis, Gdańsk 2012.

Więcej wpisów na temat rozwoju mowy znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.

źródła:
Cieszyńska J., Korendo M., Wczesna interwencja terapeutyczna. Stymulacja rozwoju dziecka. Od noworodka do 6 roku życia, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 2012.
Moja głowa.
Podstawy neurologopedii. Podręcznik akademicki, pod red. T. Gałkowskiego, S. Szeląg, G. Jastrzębowskiej, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2005.
Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy, pod red. F. L. Ilg, L. Bates Ames, S. M. Baker, GWP, Sopot 2013.
Strassmeier W., Interwencja wczesnodziecięca. 260 praktycznych ćwiczeń dla małych dzieci z trudnościami w rozwoju, Harmonia Universalis, Gdańsk 2012.
Wczesna interwencja i wspomaganie rozwoju małego dziecka, pod red. B. Cytowskiej, B. Winczury, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2013.

20 komentarzy

  • Witam, mam 2 letnią córkę, która najwięcej czasu spędza z dziadkami, którzy wszystko co do niej mówią, mówią w 3 osobie. Kiedy była tylko pod moją opieką mówiła pięknie ja – Ala, teraz sama zaczęła mówić o sobie i innych w 3 osobie. Proszę dziadków żeby tak nie mówili, ale moje argumenty do nich nie docierają. Martwi mnie to i nie wiem jak przekonać dziadków, żeby mówili do niej normalnie 🙁

      • Jak zwróciłam uwagę, że Ala już jest w takim wieku, że trzeba do niej mówić w pierwszej osobie to usłyszała, ” że przecież rodzice do nas też tak mówili i żyjemy” 🙁 Jakich argumentów mogę użyć w rozmowie z nimi, czym to grozi w rozwoju dziecka?

  • Wiola,
    A o powiesz na taki przypadek – moja Mia ( za 1,5 miesiąca skończy 2 latka) rozumie właściwie wszystko, co do niej mówię – nie tylko nazwy przedmiotów ale też np. „postaw na stole”, „usiądź na swoje krzesełko”, „wyrzuć to do śmieci” itp., mówi jakieś proste dwusylabowe słowa (mama / tata. dziadzia / kaka – na Wiki itp.), ale kiedy próbuję ćwiczyć z nią jakieś nowe wyrażenia, to kompletnie nie jest zainteresowana, zapytana o zwierzątka albo auto używa tylko dźwiękonaśladownictwa i pomyślałam, że może nie umie czegoś wymówić, ale np. czasem jak się z nią wygłupiam to od tak potrafi powtórzyć takie stwierdzenia jak „oł noł”, „bejbe bejbe” „kuku” albo „nie ma ”

    Martwić się, czy cieszyć się, że jednak dziecko leci sobie ze mną w ciulki 😉 ?

    • Leci w kulki. 🙂 Monika, pamiętaj, że wszystkie wyrażenia dźwiękonaśladowcze to też słowa. Nie ćwicz z nią sama. Jeżeli logopeda nie wytłumaczył Ci, jak to robić, możesz jeszcze bardziej zniechęcić ją do mówienia takimi ćwiczeniami. Wyluzuj, a i ona za chwilę pewnie się rozgada.

  • Tak trochę po czasie i nie w temacie, ale wiem, że podsuniesz coś
    ciekawego. Zyga (prawie rówieśnik Jaśka- urodzony 19.10.2012) choć
    zaczął mówić bardzo szybko (w wieku 21 miesięcy mówił pierwsze zdania,
    obecnie normalnie rozmawia), dopiero teraz zaczyna interesować się
    literami, ich kształtem i znaczeniem. Jakie książki/gry/układanki
    polecasz, żeby to rozwijać i zaspokajać ciekawość? Pozdrawiam!

  • czesc, pisałam juz kiedys pod tekstem o rozwoju mowy w pierwszym roku zycia
    wyglada na to, ze teraz, majac 14 miesiecy, moj syn jest naprawde do przodu 😀
    duza w tym Twoja zasluga :*

  • mój półtoraroczniak mówi już kilkadziesiąt słów, ma też tendencję do – jak ja to nazywam – gumowania części słów. Czyli dodawania do niektórych sylab końcówki – um, śmieszne to bo jest już – takum (traktor), dziagum, babum (babcia dziadek), pykum (picie), aptigum (autobus) itp. 🙂 wygląda to jakby nie umiejąc wypowiedzieć tych brakujących sylab zastępował je tą, którą ma opanowaną 🙂

  • U mnie tak jak u Listopadowej- dziecko dwujezyczne i problem z zastartowaniem. Wiolu, dziekuje za wpis i wszystkie prywatne rady jakie mi dostarczylas. Nie stoimy w miejscu! Antonio pieknie mowi kolko- to byl jego pierwszy wyraz z grupy tych trudniejszych. Do postawowej grupy (mama, tata, dada, baba, papa, aja-jechac, ana- dac, brum, auto) dolaczyly tez ostatnio daj, idz, nie, kotek, pies, psi (psy), kwakwa, koko i uwaga uwaga: SWINIA 😀 Poza tym panie w przedszkolu mowia, ze codziennie mowi wiecej po finsku. O rozwoj mowy juz sie tak nie martwie, ale nadal cwiczymy i pracujemy „po godzinach”.

  • Fajny, rzeczowy wpis. Brawo brawo Wiolu!

    Moja siostrzenica baaardzo długo nie wypowiadała „k”.. więc były totci, tlowy, tominiarze… Dopiero zaczęła mówić poprawnie pod koniec zerówki (!!) Ćwiczyła z Panią logopedą, która stwierdziła, że mała diablica wadę wymowy miała z lenistwa…

  • Ciężki temat u nas… Felix jest dwujezykowy i prawie wcale nie mowi. Ma 25 miesiecy i jego słownictwo to mama, papa, tata, afer ( apfel) anana (banan) ja, nein, andeas (Andreas)
    Nie łączy dwóch wyrazów. Byliśmy na kontroli rozwojowej i lekarz stwierdził ze wszytsko jest ok.
    Za to po swojemu gada jak najęty:))) cały dzien:) dodam ze rozumie nas doskonale w dwóch językach:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *