Mowa dziecka w pierwszym roku życia

Na blogach parentingowych co jakiś czas pojawiają się wpisy na temat rozwoju mowy dziecka. Bardzo fajnie. Ktoś ma pewnie dobre intencje. Ale niestety – pojawia się w nich wiele błędów merytorycznych. Przykładowo – czytam na jednym blogu, że dziecko gaworzy od urodzenia do 6 miesiąca. No nie, to nie tak. Gdyby temat rozwoju mowy nie był mi bliski (tak, tak, jestem logopedą, a nawet neuro-), już zaczęłabym latać po specjalistach, bo Jaśko zaczął tak naprawdę gaworzyć ok. 8-9 miesiąca. Bardzo często gaworzenie mylone jest z głużeniem.

Pisząc ten wpis będę posiłkowała się moimi książkami z zakresu logopedii, żeby nie palnąć jakiejś głupoty. Dlatego, jeżeli w niektórych fragmentach wyjdzie mi coś na kształt pseudonaukowego bełkotu – wybaczcie.

Ale od początku.

Trochę teorii.

Dziecko rodzi się z umiejętnością wydawania dźwięków. Z każdym dniem doskonali swoje zdolności w tym zakresie. Pierwsze dźwięki wydawane przez malucha nie przypominają mowy. Zaliczają się do nich: płacz, kwilenie, mlaśnięcia, różnego rodzaju pomrukiwania czy sapania. Stanowią one podstawę rozwoju mowy. Między pierwszym a trzecim miesiącem życia pojawiają się odgłosy przypominające mowę. Jest to tak zwane głużenie. Ma ono charakter przypadkowy. Każde dziecko, jak świat długi i szeroki, głuży w podobny sposób. Głużą nawet dzieci niesłyszące. Już wtedy warto podejmować z dzieckiem próbę rozmowy. Z czasem maluch będzie próbował naśladować naszą mowę. Naśladujmy również dźwięki wydawane przez dziecko. Rozmawiając z nim w ten sposób, damy mu do zrozumienia, że je dostrzegamy i rozumiemy. Stymulację rozmowy możemy przeprowadzać podczas codziennych czynności takich jak karmienie, kąpiel, zmiana pieluszki. Zalewajmy dziecko mową, ale i dajmy mu się wygadać.

Ok. 6 miesiąca (choć może pojawić się między 3 a 12 miesiącem – spokojnie!) pojawia się umiejętność łączenia samogłosek ze spółgłoskami i pierwsze próby wypowiadania sylab (ma-ma, ba-ba, da-da, ta-ta). Ten właśnie okres nazywa się gaworzeniem. Sylaby łączone są przypadkowo. Maluch nie rozumie, że to ma-ma, które wypowiedział i wywołał łzy wzruszenia u swej rodzicielki, tak naprawdę oznaczało mamę. To, jak szybko dziecko zacznie rozumieć, co do niego mówimy, zależy od nas samych. Używanie krótkich i prostych zdań, powtórzenia, wspieranie się mimiką wyrażającą emocje – to wszystko przyspiesza kształtowanie się systemu językowego.

Ok. 8 miesiąca dziecko zaczyna rozumieć krótkie zwroty zabarwione emocjonalnie, które warto wzmacniać mimiką i gestem – np. brawo albo nie. Intencjonalne posługiwanie się słowami rozpoczyna się ok. 10 miesiąca. Wtedy maluch zaczyna rozumieć, że to, co mówi, ma znaczenie i odnosi się do konkretnych rzeczy. Jeżeli dziecko będzie powtarzało ma-ma, a my będziemy starali się, aby zauważał, że to odnosi się do osoby mamy, szybko nauczy się, że ta kombinacja sylabowa wprawia matkę w euforię i chętnie zacznie się nią posługiwać (kombinacją, nie matką).

W wieku 10 miesięcy mogą już (ale nie muszą!) zacząć pojawiać się także inne słowa zbudowane z sylab otwartych. Dziecko po opanowaniu intencjonalnego posługiwania się słowami zaczyna przyswajać ich coraz więcej. Wie, że dzięki mowie może uzyskać jakąś korzyść. Nazywa osoby, przedmioty, czynności. Jednak w przypadku większości wypowiadanych „słów” bawi się swoim głosem, wzbogacając system dźwięków, ćwicząc umiejętności artykulacyjne. Ciągle wzrasta stopień rozumienia. Pod koniec roku dziecko rozumie już wiele prostych poleceń i pytań (np. gdzie mama?), reaguje na zakazy.

Pewnie, można powiedzieć, że każde dziecko jest inne, rozwija się swoim tempem. Jednak po to są wszelkie normy rozwojowe, abyśmy mogli się do nich odnieść.

Kiedy NAPRAWDĘ powinniśmy szukać pomocy u specjalisty?

– dziecko ma problemy ze ssaniem,

– nie reaguje na głośne dźwięki,

– często ma otwartą buzię i wysunięty język,

– po skończeniu 2 miesięcy nie reaguje uśmiechem na uśmiech,

– po skończeniu 4 miesięcy nie odwraca głowy w kierunku źródła dźwięku,

– do 12 miesiąca nie gaworzy,

– do 12 miesiąca nie reaguje na swoje imię.

26 kwietnia w wielu miastach można udać się na bezpłatne konsultacje logopedyczne (po wcześniejszym umówieniu się) dla dzieci od urodzenia do 3 lat. Więcej informacji na ten temat znajdziecie na TEJ stronie i TYM facebookowym profilu.

plakat_wersja_ostateczna

Na pewno wiele matek wariatek chciałoby wiedzieć, jak podstymulować rozwój mowy swoich dzieci. Na ten temat jest mnóstwo publikacji. Wiele ćwiczeń można też znaleźć w internecie. Świetnym treningiem mowy są wyrażenia dźwiękonaśladowcze – wszystkie odgłosy zwierząt, pojazdów itp. Dzieci to uwielbiają. Naszą pierwszą książką, która została od razu pokochana przez Jaśka, była „Księga dźwięków” wydawnictwa Dwie Siostry, o której pisałam TU. Dziś chciałam polecić Moje pierwsze słowa 1. Całość składa się z kartonowych obrazków przedstawiających pierwsze wypowiadane samogłoski i wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Dla mniej kreatywnych mam 😉 pudełko zawiera również kilka propozycji zabaw z obrazkami. Każdy obrazek jest dwustronny – z jednej strony widnieje ilustracja, a z drugiej podpis – np. MIAU, MUU. Dzięki tym podpisom dziecko poznaje graficzny zapis słów, co ułatwi mu późniejszą naukę czytania. „Moje pierwsze słowa” kupiłam z myślą o swojej pracy. Któregoś dnia Jaśko się do nich dorwał i od tego czasu są teraz codziennie w użyciu. Co ważne – w ogóle się nie niszczą. Ilustracje nie są może szczytem designu, ale są bardzo proste i dziecko szybko załapie co jest co. Jedynie podczas rysowania sowy ilustratora nieco poniosło. 🙂 Gdzieś mi dzisiaj wcięło literki z zestawu i nie ma ich na zdjęciu. Wrzucę Wam na koniec wpisu filmik z ich udziałem nagrany ponad 2 miesiące temu.

Jeżeli chcecie poczytać o fajnych ćwiczeniach logopedycznych dla malucha, to podrzucam Wam profil jednej z moich czytelniczek – TUTAJ. A ja polecam Wam świetną i prostą zabawę, która znakomicie wydłuża fazę wydechu i usprawnia motorykę oralną (mówiąc po ludzku – robi dobrze małej buzi i poprawia oddychanie) – dmuchanie. Dmuchać można na piórka, na małe piłki, na wiatrak, wydmuchiwać bańki, zdmuchiwać świeczki. Dzieciaki to uwielbiają.

DSC_3568_DxODSC_3571_DxODSC_3575_DxO (2)DSC_3580_DxO

DSC_3578_DxO
Jaśko rzucił słonia (TU TU) i tupie tak, jak tupią słonie (z książki „Od stóp do głów” Erica Carle’a)

DSC_3585_DxO

DSC_3576_DxO
Halo BABA

45 komentarzy

  • Witam, po pierwsze chciałam pogratulować bloga. Pełen przydatnych informacji!!! Po drugie chciałam podzielić się swoimi wątpliwościami. Jestem mamą 7,5 miesięcznego Adasia, który dalej nie gaworzy. Ruchowo rozwija się świetnie w przeciągu miesiąca odhaczył etap pełzania, raczkowania, siadu bez podparcia a obecnie nieustannie wstaje przy meblach. Bawi się z mężem w chowanego, znajduje go po głosie. Wydaje dużo dźwięków agu, abu, ba, piszczy, śmieje się też w głos. Dalej jednak nie zauważyliśmy u Adasia sylabizowania. Karmię go piersią, od 6 miesiąca rozszerzyliśmy Adasiowi dietę (BLW) i świetnie sobie z tym radzi. Czy są jakieś powody do niepokoju? Z mężem bardzo dużo do synka mówimy, śpiewamy, czytamy też książeczki z onamotopejami. Na co jeszcze ewentualnie powinniśmy zwrócić uwagę? Serdecznie dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

  • Dzien dobry, wpis bardzo przydatny, dziekuje! A czy bedzie moze cos na temat rozwoju mowy u maluchow wychowywanych w 2 jezykach? Byloby swietnie. Nastia

  • Powinnam to chyba wkleic u jednej mamy,ktora na blogu wspomniala,ze majac 6m-cy swiadomie nazywala przedmioty oaz osoby…;)

      • Dokładnie. Zresztą ostatnio znów ciągle trafiam do takich mam. Kolejne dzieci, a mama nie wie, że ma-ma, ta-ta, ba-ba nie oznacza koniecznie tych osób na początku. Pozostałe mamy oczywiście potwierdzają, że ich też już śpiewa, tańczy, recytuje, a w wieku 2 lat idzie na studia. Dobrze, że są jeszcze normalne matki;)

  • O jaaa, nie wiedziałam, że też jesteś logopedą 🙂 Ja neuro będę od piątku, dziś zaczynam ostatni zjazd 🙂
    Ale tej pomocy nie znałam, zapisuję w zestawie pomocy: „DO KUPIENIA”, bo wygląda fajnie 🙂

    PS. Mi też jedna i druga Młodzież uprowadza pomoce do pracy 🙂

  • a ja się strasznie martwię bo mój ma 9 miesięcy i nie gaworzy :/ ruchowo rozwija się bardzo szybko, raczkuje od 3 miesięcy, od 2 miesięcy chodzi przy meblach…
    probowalam o to zagadać pediatrę to powiedziała, ze ma czas. mowilam ze ma ciagle uchylone usta to się spojrzała na mnie jak na swira :/
    uważasz, ze powinnam jeszcze poczekać?

    • Natalia, a nie mówi co jakiś czas baba, tata albo mama? Jasiek powiedział „baba” kilka razy jak miał 7 miesięcy, a potem zamilkł na 2 miesiące.
      Ciężko jest mi wydawać osądy na odległość. Musisz zaufać swojej intuicji. Jako mama znasz go najlepiej.

      • to mu się zdazalo do pol roku a potem nastała cisza
        ale oczywiście zawsze gdy się poskarze to on zaczyna robic odwrotnie, no i w myśl tej zasady od rana cos tam nawija, odczekam trochę może się rozkręci 🙂

        • Hehe, no to daj mu spokój. 🙂
          U nas jest to samo. Jak np. pochwalę Jaśka za to, że ładnie przesypia noce od x dni, to od nastpnej nocy przestaje.

          • mój mały ma już 13 miesięcy, no i chyba jest całkiem dobrze u niego z mowa 🙂 swiadomieuzywa slow mama, tata, baba, dziadzia, am am (na picie), mniam mniam (na jedzenie), tam, mam, nie, hau hau
            dzięki Tobie te kilka miesięcy temu nie wpadłam w panike tylko dalam mu czas, dziekuje 🙂

        • Dziecko, które mocno inwestuje w rozwój ruchowy, zazwyczaj później zaczyna mówić 😉 🙂 więc tym się nie martw.

          rozchylone usta mogą być natomiast pewnym problemem. Sprawdz czy prawidłowo oddycha. Możesz zrobić to np za pomocą lusterka.

  • Uff. Trochę mnie uspokoiłaś. A czy temperament ma również znaczenie? Kuba to ogień i szybko zaczął mówić, teraz ma trzy lata i buzia mu się nie zamyka. Kamilek jest bardzo spokojny, to typ obserwatora i mało też mówi. Jak ma lepszy dzień to w swoim języku coś opowiada, ale raczej jest wyciszony.

  • Dobry tekst, choć jakoś mnie to nie dziwi 🙂 Piszesz na bardzo wysokim poziomie 🙂 Jej, nasz Karol ma 22 miesiące. Gaduła z niego tak ogromna, że czasem myślę sobie kiedy on przestanie w końcu gadać. Pierwsze słowa „świadome” zaczął wypowiadać w 12 miesiącu. Na dzień dzisiejszy gada jak najęty zdaniami. Śpiewa, opowiada bajki, liczy. Jego ulubionym kawałkiem, który śpiewa i gra na gitarze jest Passeneger – Let her go i Polak w brytyjskim mam talent w polskim wykonaniu 😀 Jej, aż nagram jutro hicior. Będzie zabawnie. Sądzę, że każde dziecko jest inne, ma swoją indywidualną drogę, tempo rozwoju. Nie lubię się przechwalać choć bardzo często ludzie otwierają oczy na widok naszego małego mądrali. Może to zasługa mojej mamy, która jest nauczycielką w przedszkolu i poświęca Karolowi kawał wolnego czasu. Codziennie czytamy książeczki, uczymy się piosenek, modlimy się razem, opowiadamy Karolowi bajki na dobranoc. Poza tym mieszkamy w domu wielopokoleniowym, więc u nas zawsze ktoś gada, a dziecko się uczy, słowa chłonie jak gąbka 🙂 Ściskam wszystkie małe gaduły mniejsze i większe. Gadanie albo jest, albo samo przyjdzie 🙂

    • Kasia, na pewno wszystkie te czynniki, które opisałaś mają wpływ na jego mowę.
      Ja piszę na wysokim poziomie? No przestań. Wcale z tego pisania nie jestem zadowolona i przy publikacji każdego postu tylko czekam aż ktoś mi zarzuci, że nie potrafię pisać.
      Czekam na hicior z udziałem Karola. 🙂

  • Moja mycha skonczyla w styczniu 2latka i musze sie pochwalic,ze pieknie mówi i to takie slowa ,ze czasem wpadam w wielkie zdziwienie…zreszta nie slowa,a pelne zdania

    • mazka, też wierzę w to, że Jaśko sporo mówi jak na swój wiek dzięki temu, że nie ma dnia bez czytania książki, nie ma miesiąca bez uzupełnienia biblioteczki w nowe tytuły. 🙂

  • Bardzo dobry artykuł napisany prosto i ze zrozumieniem :).
    Problem z mową u mojej córki zauważyłam już kiedy miała 18 miesięcy, nie starała się powtarzać sylab odgłosów zwierząt. Ale dopiero po 2 urodzinach zdecydowałam się na wizytę u logopedy, wcześniej rodzinka stwierdziła że przesadzam i że córka na pewno będzie mówiła za niedługo, ale ona nie chciała mówić NIC. Diagnoza po pierwszej wizycie ścięła mnie z nóg „opóźniona mowa” „mowa 12miesięcznego dziecka” „upośledzenie mowy” te słowa zapamiętałam bardzo. Choć logopeda nie zalecił żadnych ćwiczeń w domu tylko kazał przyjść na kolejną sesję. To sama postanowiłam stymulować mowę dziecka. Zakupiłam sobie karty obrazkowe „pierwsze słowa””owoce””warzywa”, które tak jak piszesz mają obrazek, a na rewersie pisze co jest na obrazku, dziecko może się dzięki temu uczyć czytać, po za tym zakupiłam 5 pierwszych zeszytów „kocham czytać”, które także wspomagają mowę i uczą czytać… jak na razie widzę lekką poprawę Amelka częściej stara się powtórzyć to co mówię, teraz zamiast kazać jej pokazać daną rzecz, to ja jej pokazuję co ma nazwać i takie ćwiczonko też dużo daję.
    Choć córce często czytałam, odgrywałyśmy scenki, udawałyśmy zwierzęta itd. to mam poczucie że córka mówi jak mówi prze ze mnie.

    słowa jakie mówimy na 2 lata : NIE, TAK, TAM, TU, IŚĆ, CI-cicho, TA-tata i mama, BA-baba, CIO-ciocia, JEK-wujek,BR-zimno, BRUM-auto, CAR-auto, LODY, TRZY-każda cyfra to trzy, PIPI-picie, MNIAM-dobre, HAU,PIES- pies, MIAŁ,KICIA – kot, KUM KUM-żaba, KOŃ, KWI-świnka, ĆWIR – ptak, KU-kura, KLE-bocian, HU-huśtawka.
    i tyle pamiętam bo najczęściej je słyszę

    Chori

    • Chori, dlaczego uważasz, że mówi tak przez Ciebie?
      Wymieniłaś prawie 30 słów, które przyszły Ci na szybko do głowy. Według mnie nie jest źle. Skoro logopeda nie widziała powodu, aby prowadzić terapię, to znaczy, że najprawdopodobniej stwierdziła, że mała nedługo się rozkręci. Bardzo fajnie, że sama wzięłaś się za terapię w formie zabawy. To przynosi największe korzyści. Często rodzice zapominają, że logopeda nie nauczy ich dziecka mówić, jeżeli rodzice nie będą z nim pracowali w domu.

      • my jako rodzice uczymy i czuję że poległam z tą mową, choć biblioteczka wypchana po brzegi w książki i czytamy je po kilka razy dziennie i choć bawimy się w rymowanki to czuję, że źle zrobiłam, włączając TV Amelce. Zbyt wcześniej TV weszło w jej życie, ogląda bajki nie tylko po polsku ale i po angielsku i to widać bo czasem zdarzy jej się powiedzieć coś po angielsku np. CAR- na samochód i RED – czerwony (jak widzi ten kolor) nie wiem teraz czy to było dobre dla niej że tak jej pozwalałam oglądać te bajki.

        Jak to się mówi mądry człowiek po szkodzie ehh. Jedyny plus całej sytuacji jest taki że w porę przestałam słuchać innych i wzięłam sprawy w swoje ręce i zaczęłam bardziej pracować nad mową córki.
        Dlatego jeżeli ktoś ma podobną sytuację jak nasza, że widzi problem z mową, ale każdy mówi że cudujesz to lepiej nikogo nie słuchać tylko własnej intuicji.

        • chori i bardzo dobrze, że słuchasz swojej intuicji. Ja też zaczęłam. Już wiele razy było tak, że nawet lekarze mówili mi coś innego niż mi się wydawało, a potem i tak wychodziło na moje. Matka najlepiej wie, co jest dobre dla jej dziecka.

  • Dzien dobry, będę super wdzięczna za jakieś informacje na temat tej akcji 26 kwietnia… szukałam na profilu FB, ale albo nie widzę albo nie ma tam tej akcji?… Moje dziecko mówi dokładnie dwa słowa, przy czym jedno niepoprawnie, a dwa lata skończone 3 miesiące temu. Starsze tez miało duuuży problem z mówieniem. Chętnie skorzystam z tej pomocy. Z góry dziękuję i pozdrawiam, agnieszka

  • Moj Synek dzis konczy 4 mce i czytamy:) „Ksiege dzwiekow” od jakis dwoch tygodni. Teraz jestesmy u Dziadkow i czyta Mlodemu tez moja Mama i mowi, ze jakby nie widziala na wlasne oczy, to by nie uwierzyla, ze taki Maluszek jest ta ksiazeczka taki zainteresowany…to fajna inspiracja, bo czasem juz brakuje pomyslu co by tu jeszcze poudawac:), a przeciez takie dziecko juz mniej spi i wymaga „rozrywki”. Sam wydaje rozne dzwieki, glownie „a gu” mu wychodzi:) Dziekujemy za inspiracje…niejedna:) Ja jestem fanka sprawdzonych rzeczy i czesto tez rozpytuje:) kolezanki, ale do postow tego bloga na pewno bede wracac…Najbardziej „nie lubie” kiedy po jakims poscie wchodze na polecane produkty i kupuje i kupuje:))), jestem mama po raz pierwszy, wiec jeszcze nie mam bazy:), ale z drugiej strony wychodze z zalozenia, ze lepiej miec 5 przydatnych rzeczy niz 15 bylejakich…no i takie tez moga spokojnie czekac na drugiego Maluszka…wiec to w sumie oszczednosc:) Pozdrawiamy z Leonem p.s Jasko super jest, juz bym chciala, zeby moj tez chodzil:)))

    • Kaś, dzięki. Ja też przez długi czas kupowałam rzeczy polecane na innych blogach. Cieszę się, że teraz ja mogę być dla kogoś inspiracją.

      A Leon zaraz zacznie biegać i będziesz tęskniła za tym leżącym brzdącem.

  • Moja M ma cały czas język na wierzchu.. Rozmawialam z lekarzem jak miała ok 6 miesięcy, powiedziała żeby nic z tym nie robić… Ale ma już rok i nadal to robi chociaż już mniej. Głównie wtedy kiedy na czymś mocno się skupia..

    • Jaśko też miał taki etap, że trzymał język na zewnątrz. Wiedziałam, że napięcie mięśniowe wokół ust ma ok. Pediatra kazała zbadać poziom tsh, ft3 i ft4. Wyszło ok. Może przy okazji jakiegoś pobierania krwi też sprawdźcie. Nie zaszkodzi.

  • Fajny sposób na naukę pierwszych liter 😉 Mój mały ma już 17 miesięcy i
    ulubiona zabawa to naśladowanie dźwięków 🙂 Chyba w niedługim czasie
    stworzę sobie takie literki.

    • Polecam. 🙂 Niedługo pokażę też jeszcze jedne świetne literki, których można uczyć się w nietypowych okolicznościach, a które Jaśko uwielbia.

      • Hej a ile teraz miesięcy ma Jaśko?
        Mój Kuba za miesiąc skończy dwa lata, mówi mało, głównie naśladuje zwierzaki, poza tym mama, tata, baba i czyta większość liter (korzystamy z tych drewnianych klocków – syn je uwielbia). Wyczytałam na stronie tej akcji którą polecasz, że dla logopedy dwuletnie dziecko to tak naprawdę dziecko między 21 a 27 miesięcy wiec się jeszcze nie spinam i poczekam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *